czwartek, 29 września 2011

info + hit czy kit?



No i zaczęło się, teraz oficjalnie jestem studentką. Będę pewnie miała coraz mniej czasu i coraz rzadziej będę się do Was odzywać, aczkolwiek postaram się jak najczęściej odwiedzać Wasze blogi. Mam nadzieję, że i Wy o moim nie zapomnicie. ;)


Wężowa skóra - hit czy kit? 



jestem ciekawa co myślicie o ubraniach, butach i gadżetach we wzorach wężowej skóry



\


nie wiem jak Wy ale ja osobiście strasznie nie lubię tych wzorów, moim zdaniem są tandetne - dla mnie to zdecydowany KIT. A dla Was? 
dajcie znać!



niedziela, 25 września 2011

hit czy kit?

No i po mnie! W końcu dopadło mnie wstrętne choróbsko! Nie pozostaje mi nic innego jak ciepła herbata z miodem, koc i laptop. Zaraz zaczynam zajęcia więc nie wypada się rozchorować na sam początek. ;)

Ostatnio mam swoją nową miłość, z którą chcę się z Wami podzielić. Domyślacie się co to jest? Pewnie nie! A mianowicie chodzi o pomarańczowe usta! 








jestem w nich bezapelacyjnie zakochana! a swoją jedną pomarańczową szminkę już mam, i wygląda naprawdę cudownie na ustach! 




smoky i pomarańcza na ustach, mmm!

co myślicie? to Wasz hit czy kit? 


Zapraszam do obserwowania - niedługo pierwsze rozdanie!

sobota, 24 września 2011

konkurs iWoman i rozdanie u Amethyst!



Hej! Dziś szybko chcę Wam opowiedzieć o konkursie, o którym zostałam poinformowana mailowo. Mianowicie chodzi o konkurs na portalu iWoman.pl W którym nagrodą główną jest UWAGA!
Kampania reklamowa dla Twojego bloga na łamach serwisu iWoman.pl dodatkowo: 10 x przewodniki i albumy podróżnicze Wydawnictwa Berlitz oraz 5 x Bony prezentowe na kwotę 100zł brutto do sklepu internetowego butyk.pl 
Więcej informacji znajdziecie na tej stronie - KLIK
Konkurs nosi tytuł MOJE MIEJSCE NA ZIEMI 
i trwa od 15 września do 15 października 2011 
A jeśli któraś z Was będzie zainteresowana udziałem, koniecznie zapoznajcie się z regulaminem!! (znajdziecie go też na dole strony konkursu).


Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy dodać na swojego bloga post inspirowany hasłem „Moje miejsce na ziemi” oraz oznaczyć go konkursową grafiką iWoman.pl. 


Chcę Was także zaprosić na rozdanie u Amethyst!
Zasady są proste a można wygrać ciekawe nagrody ;)



do napisania!

piątek, 23 września 2011

akcja: wiem co jem! [1]

Chcę Wam tylko powiedzieć, że od dziś postanawiam zdrowo się odżywiać. Chyba nadszedł czas aby być świadomym tego co i jak się je.

koniec z co prawda pysznymi kebabami, hamburgerami czy frytkami! Pomysł ten chodził za mną od dawna, ale jakoś nie mogłam się zebrać. No ale..w końcu się przełamałam. Ważę niecałe 50kg a jestem średniego wzrostu, nigdy nie mialam problemów z wagą, można powiedzieć nawet, że jestem baaardzo szczupła. ;) Potrzebuję diety, która mnie nie odchudzi, ale oczyści. Mam już kilka pomysłów, ale postanowiłam, że zapytam Was, może macie jakieś doświadczenia? Fajne pomysły na sposób odżywiania, może opowiecie mi jak Wy dbacie o swoją figurę? Jestem bardzo ciekawa! Na moim blogu oprócz kosmetyków, czyli tego co tygryski lubią najbardziej postaram się Wam opowiedzieć o tym jak idzie mi ZDROWE odżywianie, jak wpływa na moje samopoczucie i jak godzę je z codziennym życiem studentki ;)

czwartek, 22 września 2011

Golden Rose ST - recenzja.

Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem powiem Wam o pudrze w kamieniu firmy Golden Rose Silky Touch. Kupiłam go jakiś miesiąc temu, ponieważ akurat nie było mojego Rimmela a ten przekonał mnie do siebie ceną i gdy dotknęłam tester zachwycił mnie swoją jedwabną konsystencją. ;)



pewnie wiele z Was ma go w swojej kolekcji, a jeśli nie to od razu mówię, że naprawdę warto go spróbować!

Miękka, jedwabista konsystencja pudru pozwala uzyskać delikatny, naturalny i niezwykle trwały makijaż. Matuje skórę na wiele godzin bez konieczności częstego poprawiania makijażu. Polecany do każdego rodzaju cery.


Plusy: 

jak widać na zdjęciu zużycie jest naprawdę niewielkie a używam go codziennie, czasem dwa razy dziennie na całą twarz. Więc wydajność jest tu zdecydowanym plusem. 

cena! kosztuje około 7zł za dość duże opakowanie. (12g.)

matuje naprawdę na długo, makijaż w ciągu dnia potrzebuje jednej małej poprawki, a czasami i obejdzie się bez niej.

dostępny jest nie tylko w drogeriach, ale także w zwykłych sklepach kosmetycznych 

ma przyjemny delikatny zapach, świetną konsystencję i co może dziwnie zabrzmi jest naprawdę miły w dotyku. ;)

ma ogromną gamę kolorystyczną więc pasować będzie do każdej buźki. 


ja mam w kolorze 02, który jest naprawdę bardzo jasny, ale nie czerwony. 


tak wygląda na skórze. Nie przeraźcie się że jest naprawdę jasny, na twarzy po kilku chwilach dopasowuje się idealnie do koloru mojej skóry. (łączę go z ciemniejszym pudrem).

jeśli chodzi o minusy, to ja nie widzę absolutnie żadnych, no może aplikator dołączony do pudru, ale ja go nie używałam (wolę pędzle) więc nie miałam z nim problemu. 
Na pewno kupię go ponownie! 

 a Wy macie jakieś doświadczenia z tym pudrem? dajcie znać co myślicie!

Zapraszam do obserwowania, już niedlugo rozdanie! :)

środa, 21 września 2011

Recenzja PHYSIOGEL

Cześć, dziś przychodzę do Was z recenzją kremu PHYSIOGEL, którego próbka dołączona była do pewnego miesięcznika. Powiem szczerze, że wiązałam z nim dość duże nadzieje. I jeśli tylko by się sprawdził byłam gotowa wszcząć poszukiwania go w aptece lub internecie. Miał być on SOS dla mojej suchej skóry. Czy tak było? Zapraszam do dalszego czytania. ;)


W skład tej linii wchodzą krem do twarzy oraz balsam do ciała, mające unikalną strukturę DMS (Derma-Membrane-Structure), naśladującą budowę naskórka. Dzięki temu zawarte w kremie i balsamie lipidy oraz ceramidy wiążące wodę oraz zabezpieczające skórę przed utratą wody, wnikają głęboko, dając efekt długotrwałego nawilżenia.
Zarówno krem jak i balsam są hipoalergiczne, nie zawierają substancji zapachowych, konserwantów i barwników.



PHYSIOGEL krem nawilżający
Składniki: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Pentylene Glycol, Cocos Nucifera, Hydrogenated Lecithin, Butyrospermum Parkii, Hydroxyethylcellulose, Squalane, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Carbomer, Ceramide 3.

Produkt ten jest jednym z dwóch produktów linii nawilżającej tej firmy. (jest jeszcze balsam)
No i cóż.. użyłam go raczej jako maseczki nawilżającej, dość grubą warstwę nałożyłam na swoją twarz kilka godzin przed nałożeniem makijażu ( ma on bardzo natłuszczać, a nie chciałam się świecić). 






preparat teoretycznie ma być bezzapachowy, jednak po otwarciu uwolnił się zapach a co więcej był on mało przyjemny, bardzo specyficzny, wręcz odpychający. Mimo to postanowiłam go spróbować licząc na spektakularny efekt. ;)


konsystencja jest dość gęsta, mogłabym ją zaakceptować, ale ten zapach...


Cóż, rozprowadza się dobrze. Nałożyłam go na twarz, jak już mówiłam dość grubą warstwę. Na szybkie wchłonięcie nie liczyłam, ze względu właśnie na ilość, którą nałożyłam. Ale muszę przyznać, że wchłoną się dość szybko pomimo tego. Zostawił po sobie satynową, błyszczącą powłokę. Po kilku godzinach nałożyłam makijaż i tu zaczęły się schody, bo krem a właściwie mocno nawilżona skóra niestety nie dała się zmatować.  Dzień później moja skóra była taka jak trzeba, delikatna i co najważniejsze - odpowiednio nawilżona. 
Podsumowując: Zapach na zdecydowany minus, ale nawilżenie jest super! Nie spotkałam lepszego kremu pod tym względem, jednak aplikacja kremu powinna być odprężeniem i przyjemnością dla naszej skóry w wypadku PHYSIOGELu wcale tak nie było.
Jeśli do niego wrócę, to poproszę w aptece o próbkę jako jednorazowe sos. Raczej nie kupię większego opakowania. 
UWAGA! W internecie krążą opinie, że krem świetnie się sprawdza na niewielkie blizny po urazach, ale także po trądziku. 

Cena: 35-39zł -dostępny wyłącznie w aptekach. 


Zapraszam do obserwowania, już niedługo pierwsze rozdanie! ;)

poniedziałek, 19 września 2011

podkład w żelu?

Jak donosi wizaż Rimmel wszedł na rynek z kolejną nowością. Tym razem to podkład Rimmel Match Perfection Gel.


Match Perfection Gel jest produktem, który odpowiada na indywiduwalne potrzeby kobiet. Szukając idealnego podkładu kobiety zwracają uwagę na to, by po jego nałożeniu cera wyglądała nieskazitelnie, naturalnie, a wybrany kolor był dopasowany do koloru karnacji. Dlatego Rimmel stworzył lekki podkład w żelu Match Perfection Gel, który dzieki zaawansowanej technologii perfekcyjnie dopasowuje się do koloru cery i struktury skóry, pozostwiając ją świeżą i rozświetloną. Przekonała się  o tym ambasadorka marki Rimmel, aktorka Zooey Deshanel, która wie, że najpiękniejszy kolor skóry to jej własny kolor.

Podkład ten ma żelowo - kremową konsystencję dzięki temu jest lekki, łatwo się rozprowadza, i co ważne ma nie zostawiać efektu maski. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo ciekawa. Jak tylko będę w sklepie i uda mi się go spotkać, na pewno się na niego skuszę. 
Muszę jednak przyznać, że mam nieciekawe doświadczenia co do podkładów w słoiczkach. Pewnie to wiele z mojej winy (może go nie dokręcałam) podkład rimmela z wcześniejszych serii w takim opakowaniu bardzo szybko stał się suchy a co za tym idzie aplikacja była mało przyjemna a wręcz niemożliwa. Mimo wszystko na ten na pewno się skuszę, a tego typu opakowaniom dam jeszcze jedną szansę. ;)


Maja Sablewska (nowa ambasadorka Rimmel) zdradza nam na swoim blogu jak na razie tylko tyle, że podkład pięknie pachnie. 


Ciekawe jesteście tego podkładu? A może macie już z nim jakieś doświadczenia? 
Dajcie znać!

Zapraszam do obserwowania, niewiele Was potrzeba do zorganizowania pierwszego rozdania! 

niedziela, 18 września 2011

cera wrażliwa?

Pewnie wiele z Was boryka się z problemem cery wrażliwej( wg badań to już połowa Polek). Rumieńce, pieczenie, swędzenie. Problem ten pojawić się może nawet w tak błahych sytuacjach jak zmiana temperatury. Jeśli masz cerę nadreaktywną wiesz  o czy mówię. Objawy tak szybko jak się pojawiają, tak też szybko znikają, jednak nie leczone zagoszczą u nas na dłużej. Dziś chciałam Wam pokazać kilka sprawdzonych kremów do właśnie takiej cery. Bo przecież dobry krem działa na naszą cerę tak łagodząco jak lek. ;)

Jaki krem do jakiej cery? 
Jeśli nasza cera jest sucha, szorstka, swędzi, występuje uczucie ściągnięcia pomogą jej kremy ze składnikami takimi jak ceramidy, oleje, kwas linolowy. A nawilżenie zapewnią filagryna lub kwas hialuronowy. 

1. Krem barierowy Emolium - 29zł (lecz można dostać go taniej w internecie)

2.krem łagodzący Bioderma - 57zł
3. Iwostin - 35zł

4.La Roche- Posay - 100zł




Jeśli nasza cera ma rozszerzone naczynka pomogą kremy z wyciągiem z kasztanowca, z rutyną, witaminą C i K. 

1. Krem do cery naczynkowej na noc AA - 21zł

2. krem Cliniqe - 155zł


3. krem na noc do cery zaczerwienionej Diroseal Avene - 54zł



Macie jakieś doświadczenia z tego typu kremami? 


Zapraszam do obserwowania, brakuje Was niewiele do zorganizowania pierwszego rozdania! ;)

sobota, 17 września 2011

musisz to mieć!

Jesień zbliża się nie ubłagalnie a wraz z nią nowe trendy! Pokażę Wam dziś, zainspirowana Twoim Stylem to, bez czego nie powinnyśmy wkraczać w nową porę roku. ;)

1 EXTRA mocna czerwona szminka.
To zdecydowany numer jeden, wystarczy jedno pociągnięcie aby ze zwykłego dziennego makijażu stworzyć mega sexowny look, nie może Wam jej zabraknąć! 

2 NIEZASTĄPIONY intensywny tusz do rzęs
doskonale podkreśla spojrzenie, ale o tym, że trzeba go mieć zdecydowanie nie muszę mówić. ;)

3 NIE TYLKO RÓŻOWY może być także w odcieniu beżowym, czy ciepłym koralowym - róż w kamieniu.

Ożywia bladą cerę, dla mnie to osobisty numer jeden, nie potrafię wyjść bez niego z domu.

4 NIEWIDZIALNA beżowa szminka


to z pewnością ważny element naturalnego dziennego makijażu, no i dobra koleżanka numeru 1.

5 BEZBŁĘDNY rozświetlający korektor w pędzelku.
Wyłapuje światło, i odbija je. Ukryje niedoskonałości skutecznie, błyskawicznie i dyskretnie.

dodatkowo

DO PODKREŚLENIA czarny eyeliner, może być lekko lśniący 
oraz CIEMNE metaliczne cienie niezbędne do makijażu typu smoky.


mówiąc szczerze w mojej kosmetyczce brakuje jeszcze kilku rzeczy, ale w najbliższym czasie postaram się je zakupić i w pełni gotowa będę czekać na jesień! ;)


lubicie eyelinery? Już niedługo postaram Wam się pokazać kilka świetnych i prostych pomysłów na kreskę, jesteście ciekawe? 






Zapraszam do obserwowania, niewiele już Was brakuje do zorganizowania pierwszego rozdania!



czwartek, 15 września 2011

strawberryNET

Jak to jest, że zakupy zawsze poprawiają kobiecie humor? ;)
Dziś udało mi się kupić kilka rzeczy, ale o nich jutro. Dziś na szybko chcę Wam pokazać super sklep jaki ostatnio udało mi się znaleźć.

StrawberryNET
pewnie niektóre z Was już od jakiegoś czasu robią tam zakupy, bo wydaje mi się, że to świetne miejsce na zakupy kosmetyków markowych.
Między innymi:
Estee Lauder, Biotherm, Orlane, Payot, Chanel, Lancome, Mac, CK, i wiele, wiele innych, zresztą same zobaczcie! KLIK


Sklep przygotował dla nas naprawdę wiele promocji, gratisów czy darmową przesyłkę. A wybierać jest z czego, zapewniam! Zajrzyjcie, bo naprawdę warto. Mi udawało się jak na razie trafiać na niezłe promocje, dostałam produkt CK gratis do zakupów a produkty kupiłam do 50% taniej ;)

wtorek, 13 września 2011

Rimmel vs Soraya. Walka na podkłady.

Przez moją kosmetyczkę przewinęło się mnóstwo podkładów, żaden nie był idealny, a niektóre nawet kompletnie beznadziejne. Próbowałam podkładów z tej droższej i tańszej półki i przyznam, że nie wiedzę szokującej różnicy, dlatego nie przepłacam. Mam bardzo specyficzny kolor cery i nie ma mowy, abym znalazła kolor, który w 100% będzie odpowiadał kolorowi mojej twarzy. Zawsze kombinuję, mieszam z kremem lub jaśniejszym podkładem, za ciemne matuje za jasnym pudrem, za jasne za ciemnym - dopiero w taki sposób uzyskuję kolor, który może nie w 100, ale w 99% odpowiada kolorowi mojej twarzy.

Dziś postanowiłam porównać dla Was dwa podkłady, które w ostatnim czasie goszczą w mojej kosmetyczce, są to tylko dwa z co najmniej pięciu, które posiadam, ale to one są ostatnio najczęstszym gościem na mojej twarzy. 

Pierwszy z nich to Soraya MAKE-UP kryjący w kolorze 01.




kryjący? aby na pewno? zdecydowanie się z tym nie zgodzę! Ma on bardzo lekką, wydawałoby się półprzezroczystą formułę, lekko rozświetlającą. Dość dobrze matuje, nawilża, wygładza ale krycie praktycznie zerowe co szczerze mówiąc mi nie przeszkadza, bo nie mam co zakrywać. Nie tworzy efektu maski, dobrze się rozprowadza, i szczerze mówiąc jestem z niego bardzo zadowolona. Cena zdecydowanie na plus. Minusem dość istotnym jest fakt, że długotrwały efekt reklamowany na opakowaniu wcale nie jest długotrwały. Po kilku godzinach po podkładzie nie zostaje najmniejszy ślad. Kolejnym minusem jest opakowanie i wydajność. Podkłady zazwyczaj starczają mi na bardzo, bardzo długo ten mam trochę krócej a opakowanie już "pierdzi" przy nakładaniu. Ale nie wiem do końca czy to wina braku produktu, czy właśnie opakowania.


podkłady zawsze staram się wybierać najjaśniejsze. W tym przypadku mam właśnie jasny beż, który jest - czerwony. Jednak na twarzy całkowicie zmienia kolor i mam wrażenie, że dopasowuje się co naszego odcienia.


Jak widać na zdjęciu różnica odcieni jest szokująca. Rimmel wydaje się być dużo bardziej odpowiedni, a to właśnie on tworzy efekt czerwonej twarzy.

Rimmel Stay Matt w kolorze 103 ( tak troszkę dla mnie za ciemny)


Odcień troszkę za ciemny, ale był kupiony z myślą o wakacjach w których, o ironio, w ogóle się nie opaliłam. ;)


Podkład ten początkowo bardzo mi odpowiadał, wcześniej miałam odcień 100, który nawet jako tako pasował do mojej twarzy. Teraz jednak wydaje mi się on ciężki, moja twarz jest w nim czerwona, natomiast krycie na zdecydowany plus, trwałość też nie była najgorsza. Wydajność powalająca potrafię go używać przez długie miesiące a on wcale nie chce się kończyć! Nie jest to jednak podkład idealny, bardzo brudzi ubrania, a moja twarz wydaje się pod nim w ogóle nie oddycha. Po zmyciu odczuwam wyraźną ulgę. Nie wiem właściwie dlaczego... jego jaśniejszy kolega wcale nie wywoływał we mnie takich uczuć. Może trafiłam na gorszy egzemplarz? 

Lubię je mieszać, lecz gdybym miała wybrać tylko jeden, postawiłabym na Soraye. 

Ciekawa jestem Waszych ulubionych podkładów. Polecicie mi podkład idealny? Bardzo bym chciała w końcu taki znaleźć! :)


przypominam o obserwowaniu, jak będzie Was 50 zorganizuję rozdanie! ;))


poniedziałek, 12 września 2011

tego jeszcze nie grali - fryzura.

Znalazłam całkiem fajny pomysł na fryzurę, który właśnie zamierzam zrealizować. ;)
Zobaczcie same.

Często robię podobną (noszę zazwyczaj wysokie kucyki, zebrane jednak w mniej chaotycznego koka), do tego mam grzywkę i zastanawiałam się co zrobić z niedawno kupioną opaską- warkocz w h&m, która idealne się do tego nada. Jest to świetna alternatywa dla zwykłego kucyka, który jest okropnie nudny. Jest to jedna z pięciu fryzur proponowanych na imprezę przez serwis. Jednak według mnie nadaje się idealnie i do szkoły, pracy, kina czy na zwykłe spotkanie ze znajomymi.


Dla kogo? To fryzura idealna dla imprezowiczek, które chcą wyeksponować rysy twarzy i nienaganną cerę.
Jak wykonać? Nic prostszego! Długie włosy zbieramy w bardzo wysoki kucyk i skręcamy w luźny koczek (może wymknąć się z niego kilka niesfornych kosmyków). Kilka pasm z grzywki lekko tapirujemy i zaczesujemy do góry. Na granicy czoła i włosów umieszczamy opaskę. Uwaga: jeśli na co dzień nosisz przedziałek, włosy będą naturalnie układać się w ten sposób. Warto wówczas podczas suszenia zaczesywać pasma do góry, aby zlikwidować ten narzucony podział.
Co się przyda? Stylizujący spray chroniący włosy przed wysoką temperaturą Syoss, 15zł; Utrwalająca pianka Wellaflex stylizacja na gorąco, 13zł; Szampon Dove Heat Defense, 10zł
źródło: wizaz.pl





przy takiej fryzurze trzeba pamiętać jednak o nienagannie wykonanym makijażu, bo przy takim uczesaniu to właśnie nasza twarz gra główną rolę.;)

dajcie znać, czy lubicie takie fryzury, czy stawiacie jednak na coś zupełnie innego. A może wolicie dawać swoim włosom więcej luzu nosząc rozpuszczone? Czekam na Wasze ulubione fryzury!


rozdanie u.. ;)

Hej Dziewczyny piszę, by donieść Wam o super rozdaniu a właściwie rozdaniach u Shevy i WomanLand. w którym sama biorę udział!
Do wygrania są naprawdę świetne nagrody, zresztą zobaczcie same! :)

http://sheva-z-tokyo.blogspot.com/2011/09/rozdanie.html

oraz...
a dokładniej jeden wybrany kosmetyk. 


tu do wygrania: 

i uwaga! Szanse mają AŻ TRZY OSOBY! 




życzę sobie i Wam powodzenia! 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...