niedziela, 20 marca 2011

nuda to Twój wróg.









huhu, quiz na groszkach powiedział mi: 


Lubisz intensywny tryb życia, a nuda to Twój wróg. Starasz się, żeby w Twoim życiu ciągle coś się działo, lubisz nowe wyzwania, ale też czynny odpoczynek. Twoim żywiołem jest miasto. W stylu lubisz eksperymenty, ale nie za wszelką cenę. Liczy się przede wszystkim komfort. Warto postawić na takie rozwiązania, które będą efektowne, ale nie kosztem wygody. Szpilki, owszem - są świetne na imprezę, ale na co dzień lepiej założyć wygodniejsze platformy, koturny. Na ten sezon zaproponowałybyśmy Ci eksperymenty z kolorami, takie jakie w swoich kolekcjach proponuje Prada, Burberry Prorsum, Jil Sander czy Christian Dior. Tegoroczne propozycje tętnią kolorami - pomarańcz, róż czy żółty to kolory, które wiele osób skreśliło ze swojej garderoby, a może niesłusznie? Jeden dodatek w tym kolorze potrafi działać cuda.


Szczerze mówiąc trochę racji mają. ;) Sprawdźcie co powie Wam! PSYCHOTEST


a weekend tak szybko jak się zaczął tak i się skończył..jak zwykle. Nie mam już sił ani ochoty na te codzienne ranne wstawanie. Dobrze, że ten tydzień zapowiada się TROCHĘ luźniej. A we wtorek Trójmiasto - także miło. 


trochę się bawiłam (nuda):












koniecznie dajcie znać, czy podoba Wam się któryś zestaw! 




Trzymajcie się i do napisania! ;-)

aktualne rozdania!

nie było mnie troche czasu, a u znajomych mnóóóóóóóstwo rozdań! Oto kilka w których biorę udział. ;) Wy też spróbujcie, do zgarnięcia kilka fajnych rzeczy ;)

1. rozdanie u http://iloveit-cathy.blogspot.com/2011/03/rozdanie.html


2. rozdanie u: http://kizia-miziaa.blogspot.com/2011/03/rozdanie.html





[tag]

Ostatnio rzucił mi się w oczy pomysł na tag: co mam w swojej kosmetyczce. bardzo mi się spodobał, i oto jest. ;) Jako, że moja kosmetyczka, a właściwie słodki kuferek w panterkę zbyt duży nie jest połączyłam to co trzymam w niej w domu z tym co noszę w torebce.


Więc po kolei:
1. Są to perfumy od Halle Berry, moje zdanie o nich możecie przeczytać >TU<
2. Krem do rąk Garniera - wypróbowałam ich tysiące, mam okropną skórę na rękach a tego nie zamienię na żaden inny!
3. Bronzer Rimmela, sunshimmer, lubię go, choć mam numer 002 Golden Goddess i nie jestem zadowolona do końca z koloru, bardzo cienka jest granica, gdzie bronzer zamienia się w pomarańczową smugę - łatwo przesadzić.
4. paleta cieni z biedronki, którą uzupełniłam swoimi ulubionymi kolorami cieni różnych firm.
5. korektor antybakteryjny SORAYA, kupiłam go bardzo dawno temu,teraz już go nie spotykam w sklepach, nadaje się by przykryć na chwilę niewielką krostkę, niestety nic więcej.
6. Rimmel Stay Matte, puder prasowany, od lat mój numer jeden, kolor 003 peach glow.
7. brat numeru 6, tyle, że kończący się i w kolorze 001 transparent.
8. szminka Rimmel Lasting Finish, kolor 240, delikatny, codzienny brązowo-czerwony.
9. stara szminka Margaret Astor, w kolorze 032, coś między różem a czerwienią. (mam jej resztki)
10. tusz Eveline MILION CALORIES, wspominałam już o nim, muszę powiedzieć, że dla mnie jak najbardziej się sprawdził.
11. tusz, również Eveline GIGANTIC VOLUME, tu volume nie jest wcale gigantic, więc tylko leży on w mojej kosmetyczce, raczej go nie używam.
12. pędzelek, dostałam go kiedyś do czegoś gratis, i jest.
13. eyeliner Eveline, o którym możecie przeczytać >TU<
14. pomadka Nivea pure&natural, z którą NIGDY się nie rozstaję.
15. zwykła czarna kredka do oczu (eyeliner) AVON.
16. ukochany tusz Rimmer Sexy Curves. (intensive black)
17.Glam'eyes Rimmel, tusz, o którym więcej >TU<
18. błyszczyk 3D glam effect Eveline, cóż..błyszczyk, jak błyszczyk.
19. + 20. Rimmel Stay Matte podkłady: 103 i 100. >TU<
21. Błyszczyk INGRID, cudownie wygląda na ustach i co ważne ma pędzelek.
22. Cienie Eveline, nie używane.
23.pędzelek do cieni MAC
24. brązowa kredka, PIERRE RENE z drobinkami.
25. eyeliner, nie używam.
26. cienie do powiek (potrójne) INGLOT odcienie brązu.
27. fioletowa kredka, Mon Ami.

brakuje tu jeszcze kilku rzeczy które posiadam w swojej kolekcji, ale z grubsza to będzie tyle. ;)
pozdrawiam i zapraszam do komentowania i do stworzenia u siebie podobnego posta! 



piątek, 18 marca 2011

miłość od pierwszego wejrzenia!

Uf, tak okropnie brakuje mi czasu, że byłam tu ostatni raz prawie tydzień temu! Myślałam, że już wszyscy o mnie zapomnieli, a tu proszę, czekało na mnie mnóstwo komentarzy, za które serdecznie dziękuję! :)
Obiecuję Wam, że jutro najpóźniej pojutrze zajrzę do Was wszystkich!

A dziś mimo to, że miałam okropny dzień, zresztą jak i cały tamten tydzień to udało mi się zakochać w tych kolorach, popatrzcie:



są tak piękne, że aż brakuje mi słów.
każdy z nich kosztuje niecałe 30zł, a te kolory są tak cudowne, że muszę mieć je wszystkie!

zródło:groszki.pl


Pozdrawiam gorąco! ;)

wtorek, 8 marca 2011

wiosenne sukienki

W końcu mam swój jedyny niepowtarzalny komputer wraz z jedyną niepowtarzalną prędkością neostrady, dzięki której już bez żadnych problemów, mogę korzystać z internetu!

Słoneczko gosci na moim niebie już od kilku dni, co wprowadza mnie w iście wiosenny nastrój, i już nie mogę doczekać się dnia, w którym będę mogła włożyć na siebie którąś z tych cudownych sukienek! :)
zara 99,90zł
to mój numer jeden!

New yorker 119zł
River Island ok. 211zł
zara 169zł
zara 99,90zł
cropp 99zł

zródło: groszki.pl

niedziela, 6 marca 2011

przegląd lakierów.

Poniedziałek coraz bliżej, a ja ciągle szukam sposobu aby tylko odłożyć naukę na potem...Wieczór przy ukochanej muzyce, białej herbacie liptona, i laptopie, to to na co bardziej mam ochotę. ;)

Zrobiłam taki mały misz masz lakierów jakie teraz używam, nie są to wszystkie, ale tylko i aż cztery.
malowane na szybko i z góry przepraszam za wygląd moich paznokci, ale przez tą cholerną tarczycę nie mogę z nimi zrobić porządku!

Więc po kolei. Od lewej na moich paznokciach możecie zobaczyć: lakier miss sporty 330, CORAL 104, CORAL 304, tatoo TISARO 37.
moja opinia: Więc tak. Jeśli chodzi o pierwszy lakier używam go bardzo sporadycznie ze względu na kolor, który nie do końca mi odpowiada, natomiast jak już używam to jestem z niego bardzo zadowolona. Przede wszystkim aplikacja to sama przyjemność ze wzgędu na ogromny, gruby pędzelek, który pokrywa niemal cały paznokieć za jednym pociągnięciem, konsystencja ok, gdybym znalazła lakier z tej serii w innym kolorze bez wahania bym kupiła.
Lakier drugi, to teoretycznie szary, ze względu na to go kupiłam, jednak po nałożeniu na paznokieć i obecności światła wygląda on na żywo bardzo podobnie jak na zdjęciu. Jest niebieskawo szary. Nie jest to piękna szarość jaką sobie zamarzyłam i odbiega bardzo od tej którą widać przez szkalne opakowanie. Mimo to plusem jest znów pędzelek, ktory jest scięty pod skosem, ułatwia to aplikację.
kolejny to właściwie nie wiem jaki odcień..w opakowaniu wygląda znów inaczej niż na paznokciu ( widocznie to przypadłość lakierów tej serii) w opakowaniu jest powiedziałabym 'cielisty' a na paznokciu widać lekkie odcienie fioletu. Podoba mi się, jednak nie taki kolor kupowałam.
ostatni lakiet to brąz, mój ulubiony. Szybko schnie, ładnie pokrywa paznokieć, dość długo się trzyma, jednak nie wiem czy to z mojej winy czy nie, ale dość szybko wysycha, przez co staje się mało wydajny.

Jak widać każdy z nich ma dobrą i złą stronę. Wszytskie kosztowały nie więcej niż 10zł. Więc myślę, ze opłaca się je kupić.

Na koniec chciałam pochwalić się torbą jaką w ostatnim czasie zakupiłam, ale niestety mój internet nie chce mi na to pozwolić, bład serwera. Postaram się edytować notkę i dodać jeszcze raz, może się uda. ;)

Buziaki dla Was!
i leniwego poniedziałku! :)



3-stu. + eyeliner Eveline

dziękuję Wam za liczne komentarze i odwiedziny w tak krótkim czasie. Byliście tu już prawie trzysta razy. A ja nie liczyłam nawet na jednego obserwatora. ;-)

Mam straszne problemy z internetem, bo po zakupie laptopa jeszcze nie zdążyłam zainstalować neo, i muszę korzystać z wi-fi z centrum miasta, a sygnał szczerze mowiąc jest bardzo przeciętny, więc raz internet jest, a raz nie ma.
po tej długiej labie jutro muszę wracać do obowiązków, więc sami rozumiecie, będe pewnie troszkę żadziej tu bywać. Wszyscy organizują jakieś konkursy, więc może i niedługo u mnie coś się odbędzie, także trzymajcie rękę na puslie. ;) Mam pomysł na ciekawą nagrodę. Ale wszystko w swoim czasie.

Swego czasu prosiłyście o recenzję kilku kosmetyków które w ostatnim czasie zakupiłam.
Od jakiegoś tygodnia używam eyelinera Eveline.
Muszę przyznać, że jestem nim naprawdę pozytywnie zaskoczona. W swojej kolekcji nie miałam zbyt wiele kosmetyków tego typu, ale ten aplikuje mi się wyjątkowo łatwo (nie mam zbyt wielkich zdolności), kolor jest prawdziwie czarny, a aplikator przyjemny dla powieki, nabiera odpowiednią ilość kosmetyku. Ogromnym plusem jest cena, zapłaciłam za niego, chyba coś koło 8zł, a więc bardzo niewiele. Dodatkowo kolor utrzymuje się dość długo. Równomiernie rozprowadzony nie zmazuje się i zasycha niczym atrament na powiece. Po imprezowej nocy, nawet rano miałam co prawda lekko naruszony ale widoczny makijaż (mniej więcej tak był zrobiony).
 Nie można wymagać od niego cudów, bo nawet cena na to nie pozwala, ale uważam że jest lepszy od innych przeciętnych kosmetyków tego typu, i jeśli mamy ograniczone fundusze, a ochotę na kupno czegoś taniego i w miarę dobrego, to polecam. W wykonaniu amatorskiego, codziennego makijażu na pewno Was nie zawiedzie!

sobota, 5 marca 2011

h&m na wiosnę!

Nieziemsko podoba mi się nowy h&m na wiosnę!
to jest właśnie to co, lubię najbardziej. I nie omieszkam dodać, że kilka rzeczy już znajduje się w mojej kolekcji, po ostatnich zakupach. Szczerze mówiąc zauważyłam jak bardzo zmienił mi się gust. Kiedyś szarości, czerń, granaty, wszystko szare i ponure, nie dopasowane do mojej figury. Teraz inaczej, znajdzie się w mojej szawie nawet coś z pudrowego różu! Nie do pomyślenia. Może dojrzewam i ze zbuntowanej nastolatki staję się kobietą, podkreślającą swoje kształty? W koncu prawie dwudziestka na karku. ;)



must have! ;-)

zródło: zeberka.pl

Zapraszam do komentowania i obserwowania!

piątek, 4 marca 2011

wiosna!

Coraz wiosenniej się robi, nie tylko na dworze, ale i u Was, na blogach. Wszędzie tylko wiosna i wiosna.;)
Nie mogę się jej już doczekać. Letnie spodenki, sweterki, buty, chustki, trampki! Słońce!
Duuuuużo zdjęć, bo przez tą zimę się wypaliłam...

dzisiejszy spacer dał trochę wiosny!
a od jutra nadrabiam zaległości.
A, i cieszę się nowym laptopem!
Wyobrażacie sobie? Po ośmiu latach używania stacjonarnego? W dodatku ciągle tego samego? :>

niemiłosiernie się cieszę ;)



a to..podoba mi się... ;)

Modowy detektyw

dajcie znać jakie modowe strony odwiedzacie!

ROZDANIE u Reni-Ferka

hej hej!
Dziś chcę powiedzieć, że biorę udział w konkursie ;-)
na: blogu Reni-ferka!
można zgarnąć fajne nagrody, spróbujcie i Wy!^^

czwartek, 3 marca 2011

szał.

Udało się zrobić małe zakupy. ;)
obeszło się bez portfela, niestety nie znalazłam żadnego fajnego w sieciówkach, a droższe są dla mnie nie opłacalne, biorąc pod uwagę to że wymieniam go średnio raz na trzy miesiące.
Kupiłam za to spodnie, koszulkę i torbę i parę rzeczy dla mojego chlopaka. Także można powiedzieć, że jestem zadowolona. ;)

Spędziłam w swoim ulubionym centrum handlowym prawie pół dnia, i powiem tak, granat, musztarda,brąz, słodkie pudrowe różowe beże i jeszcze raz musztarda! Dosłownie wszędzie było pełno tych kolorów! I nie powiem, bo nawet mi się to podoba, nawet bardzo! ;) Moje zakupy też są w tych kolorkach! (zdjęcia jutro)

a Wy co myślicie, rzeczywiście te kolory będą rządzić tegorocznej wiosny?
no i czy odważycie się na kupno czegoś w stylu jakie oferują nam sieciówki? Moim zdaniem mimo, że to nie do końca moje kolory, to warto się przełamać. ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...