sobota, 31 sierpnia 2013

Ulubieńcy ♥ sierpień

Hej,
dziś przychodzę do Was z ulubieńcami ostatniego miesiąca, czyli sierpnia.
Cieszę się, że już się kończy, bo był to dla mnie najgorszy okres tego roku. Mam nadzieję, ze następny przyniesie weselsze wiadomości, oby!

Przechodząc do rzeczy.

1.Podkład
Bezapelacyjnie Rimmel Wake me up! Rewelacja zużywam drugie opakowanie, ale to dopiero w tym miesiącu stałam się jego wielką fanką. Jest idealny!

niedziela, 25 sierpnia 2013

czwartek, 22 sierpnia 2013

I ♥ food. Sałatka z makaronem i kurczakiem gyros. ;)

Cześć, 
dziś zapraszam Was na takie oto pyszności. To jedna z moich ulubionych sałatek, szybka i łatwa w przygotowaniu. Może nie jest to najzdrowsze danie, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę przyjemności. ;)

środa, 21 sierpnia 2013

Jedna nowość i przeciętny lakier.

Witam wszystkie dziewczyny i chłopaków o ile tacy tu zaglądają. ;)
Cieszę się, że trafiliście na moją stronę i mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej. 
Ale do rzeczy!
Dziś chciałabym Wam pokazać dwie rzeczy które ostatnio udało mi się zakupić.

Pierwsza to reklamowane wszem i wobec serum z Bioliq.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Catrice i Miss Sporty czyli kolor moich ust.;)

Cześć,
dziś chcę Wam pokazać pomadki, które kupiłam w ostatnim czasie ale zdążyłam już kilka razy przetestować dlatego powiem Wam o nich kilka słów.
Mowa dziś będzie o dwóch szminkach z mniej więcej podobnej półki cenowej, mianowicie:
- Miss sporty (po lewej) w kolorze 007 I'm sweet
- Catrice (po prawej) 210 kiss kiss hibiskiss
Zacznijmy od Catrice. To piękny soczysty kolor, który nie jest ani czerwienią, ani różem ani pomarańczą bardzo ciężko określić jego kolor a zdjęcie zdecydowanie nie oddaje jego prawdziwego uroku. Mi kojarzy się z..maliną? Choć nie jest to typowy malinowy kolor. Polecało go wiele vlogerek i blogerek, w tym theoleskaaa. ;) Co tu dużo mówić kolor jest piękny, trzeba go mieć a co najmniej obejrzeć na żywo. Idealny na lato no i  jak to catrice - na moich ustach utrzymuje się naprawdę dobrze. ;)
Kolejna, czyli Miss sporty. Kolor... jest jaśniejszy od mojej cery i dobrze! Dokładnie takiej pomadki szukałam. Ale..tu kończą się jej zalety. Powiem Wam, że jak ją nałożyłam pierwszy raz na usta to powiedziałam "o matko!" Sam kolor super, ale konsystencja i to, że pomadka już przy aplikacji zaczyna się zbierać w "naturalnych zmarszczkach ust" w kącikach to naprawdę masakra. Kolor nie pokrywa ust ale tak jakby się na nich rozciąga. Naprawdę się zawiodłam. Mam kilka pomadek z tej serii i tylko ta robi mi taką krzywdę. Serio. Dam jej jeszcze szansę, ale coś czuję, że się nie polubimy a szkoda.
Zobaczcie jak oba kolory pięknie wyglądają na dłoni! Natomiast konsystencja tej jasnej widoczna jest nawet tu. Mniej więcej podobnie a nawet gorzej wygląda na ustach. Kolor rozkłada się bardzo nierównomiernie.

I to tyle. Dajcie znać czy miałyście którą z tych szminek i czy Wam się podobają.
Trzymajcie się cieplutko. ;)
Fresz.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...