piątek, 8 lipca 2011

Pytanie!

Hej Dziewczyny!

Mam pytanie dotyczące nowych cieni do powiek L'Oreal Color Infailible.


co o nich myślicie? Mam zamiar zainwestować w kilka kolorków, bo na zdjęciach mnie powaliły. Chodzi mi o to, czy któraś z Was coś o nich słyszała, próbowała etc.? 


wg. GROSZKÓW: 

4 lata pracowano nad tymi cieniami. Od lipca L'Oreal wprowadza je do sprzedaży. Czy to rewolucja w kosmetykach kolorowych?
Nowe cienie L'Oreal najpierw widziałyśmy na pokazie Macieja Zienia, gdzie zachwycały nas swoim blaskiem. Potem miałyśmy okazję przetestować...
Laboratoria L'Oreal pracowały nad nimi cztery lata, by uzyskać cienie, które mają 4 razy więcej substancji wiążących niż klasyczne cienie pudrowe. Ich konsystencja zresztą waha się pomiędzy cieniami kremowymi a pudrowymi, dzięki czemu łatwo je nakładać palcem, a nie mażą się po powiece jak te typowo kremowe.
Kolor na powiece jest rzeczywiście tak intensywny jak w pudełku, o ile pierwszą warstwę poprawi się kolejną.
Zaskoczeniem jest to, że cienie trzymają się na powiece od rana do wieczora, nie fałdują się w załamaniach oka i nie osypują - nie trzeba makijażu poprawiać, co jest nieczęste. Są też odporne na deszcz, o czym miałam okazje przekonać się niedawno.

myślę o numerach: 20, 12, 14 i 02

dajcie znać co myślicie!! ;)
pozdrawiam!

wtorek, 5 lipca 2011

me and myself.

Powracam. Matura zaliczona, papiery na studia złożone, więc teraz potrzebuję trochę czasu tylko dla siebie. ;)

Przez ten długi okres przez moje ręce przeszło mnóstwo tych godnych polecenia ale też i tych mniej godnych kosmetyków. Mianowicie postanowiłam przetestować kilka tańszych wersji i nie zawiodłam się. W najbliższym czasie Wam o tym opowiem.
pierwsza rzecz to podkład Soraya Colour Care.
Kryjący- z czym się zgodzić nie mogę. Zachwycona jestem jego konsystencją. Jest ona jakby przezroczysta, z rozświetlającymi drobinkami, nakładając go na twarz wyglądam świeżo a w dodatku nie wygląda on topornie jak niektóre podkłady, przeciwnie nie pozostawia na twarzy po sobie śladu, wchłania się całkowicie niczym krem nawilżający. Za tą cenę (ok. 10zł) nie spodziewałam się cudów, ale na twarzy bezproblemowej z dodatkiem pudru prezentuje się nieźle. 

puder matujący PAESE
(doskonałość roku 2010 TWÓJ STYL)
powiem tak.. nigdy nie miałam pudru tego typu.jestem z niego zadowolona, gdyby nie fakt, że mam bardzo jasną karnację (i najjaśniejszy kolor pudru) a przewaga kolorów brązowych i pomarańczowych w tej paletce powoduje, że twarz robi się odrobinę czerwona. Bardzo przyjemnie pachnie. 

na koniec powiem Wam, że zakochałam się w kolorach letniego miss sporty i essence. 




UWAGA!
Potrzebuję pomocy! Szukam sprawdzonego i skutecznego sposobu na pozbycie się lub zatuszowanie cieni pod oczami. Proszę o porady, linki, podpowiedzi.

jak macie ochotę to zajrzyjcie i TU

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...