piątek, 18 lipca 2014

Color Expert - Golden Rose - 27 i 10


Dziś  przychodzę z zachwytami. Golden Rose ostatnio zaskakuje nowościami i ja skusiłam się na dwie z nich. Są to lakiery z kolekcji Color Expert w numerach 27 i 10.  

Pierwszy kolor różowy bardzo mnie zainteresował bo jest to róż z poświatą niebieskich drobinek. Wygląda na paznokciach pięknie! 
Drugi to rozbielony fiolet, raczej chłodny odcień idealny na co dzień.


Lakiery przetestowałam już kilka razy i powiem, że całkiem nieźle trzymają się na paznokciach. Nie jest to trwałość essie ale nie jest źle. :) Kolory są mega nasycone wystarcza właściwie jedna warstwa aby uzyskać niemal pełne krycie, dwie dają 100%. 


Ja używam ich z odżywką Eveline - Diamentową jako bazę :)
 polecam wypróbować!

sobota, 12 kwietnia 2014

MELISSA + VIVIENNE WESTWOOD, czyli o gumowej miłości. ;3

Hej Kochani. :)
Dziś temat na czasie. Z okazji zbliżającej się wiosny i lata udało mi się zdobyć pierwsze baleriny firmy Melissa.
Są to buty pochodzące z kolekcji Melissa + Vivienne Westwood Black Ultra Girl Seal - Anglomania. 
 link do sklepu: LINK , niestety sold out
 To moje pierwsze "gumowe" buty i mimo, że jeszcze nie wiem jak sprawdzą się w upalne dni jestem z nich mega zadowolona bo są bardzo, bardzo wygodne! Niesamowite jest to, że tworzywo z którego buty są zrobione pod wpływem ciepła naszej stopy idealnie się do niej przystosowuje. A muszę przyznać, że bardzo się bałam, że skoro to guma to będą obcierać. Zaskoczenie, nigdy nie miałam wygodniejszych butów typu baleriny.

Dodatkowo buty naprawdę pięknie pachną! Dołączam Wam kilka zdjęć (niestety kiepskiej jakości) jak prezentują się na mojej nodze a Wy dajcie znać, czy macie jakieś Melissy w swojej kolekcji i czy jesteście zadowolone! Buziaki :)

 Moim zdaniem wyglądają mega dziewczęco. :)
Dajcie znać jak Wam się podobają.
xoxo

Znajdź mnie:
TWITTER: dissociative_

niedziela, 23 lutego 2014

EOS - warto ?


EOS Smooth Sphere Lip Balm to rewelacyjny, organiczny, pielęgnujący balsam do ust. Jeśli chcesz poznać moją opinię..


czwartek, 30 stycznia 2014

ani słowa o kosmetykach, czyli luźne plany.



Nie chcę, żeby ten post był o postanowieniach noworocznych (mimo 30 stycznia), ale nie zaprzeczam, że gdzieś z tyłu głowy takie mam, mimo, że nie wypowiadam ich na głos. Chciałabym raczej nazwać to 'planem' na nadchodzące miesiące, z którego będę się mogła sama rozliczyć.






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...