Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2011

sprawy organizacyjne

Jako że blog jest stworzony dla Was chciałabym się dowiedzieć co chciałybyście u mnie zobaczyć, o czym przeczytać, co zmienić itd. Dajcie także znać co myślicie o nowym wyglądzie bloga? Czy jest czytelny, czy mam coś jeszcze w nim zmienić? Szczególnie liczę na uwagi "starszych" (z dłuższym stażem) koleżanek, które mają na swoim koncie "sukces" bloga. ;)

Mój blog co prawda ma około pół roku, jednak był przeze mnie bardzo zaniedbany i przez większość czasu  oglądalność była niemalże zerowa - teraz chcę to zmienić.

Istotną sprawą jest także fakt, iż musiałam zmienić adres e-mail. Wcześniej używałam fresz0@onet.pl jednak, nie wiem jak to się stało, że nie jestem w stanie się na niego zalogować. Założyłam nowy fresz@vp.pl także tu kierujcie wszystkie swoje pytania, propozycje, uwagi - odpowiem na każdego maila! (zmiany dokonałam także w zakładce kontakt, więc w przyszłości tam szukajcie mojego maila.) 
A wszystkich tych, którzy pisali na poprzedniego maila i nie doczekal…

szampon przeciw - problemowy ?

Moja skóra na głowie jest dość wrażliwa, kupując szampon muszę przemyśleć swój wybór pod każdym względem. Używałam już szamponów chyba wszystkich znanych marek - znanych czyli takich, które bez żadnego problemu mogę dostać idąc do pierwszego lepszego sklepu. Może tu leży mój błąd?

Moje włosy są lekko kręcone, niesforne, dość cienkie i poddawane prawie codziennym torturom prostownicy, choć przez ostatnie kilka dobrych miesięcy staram się tego unikać i prostuję tylko grzywkę a resztę spinam w jakieś ciekawe fryzury, które wynajdę w internecie. Jedyną marką, której udało się na dłużej zagościć na mojej półce był Dove.


muszę przyznać, że on na prawdę mi pasował, udało mi się zużyć pod rząd chyba aż cztery butelki, co jest absolutnym rekordem!
do czasu, gdy nie trafiłam w sklepie na Head&Shoulders i piękną skórę mojej głowy trafił szlag!


faworytem był i jest i myślę, że nadal będzie




już wyjaśniam... a właściwie to nie wiem od czego zacząć i na kogo zwalać winę. Gdy zaczęłam go używać nie m…

pękające paznokcie

Skoro dziś u mnie taki lakierowy dzień, mam pytanie. Czy któraś z Was ma w swojej kolekcji tzw. pękające lakiery? Dziś w moim ulubionym sklepiku przykuły moją uwagę, choć z tego co wiem sławą cieszą się one już od jakiegoś czasu. Użyłam testera, efekt mnie zszokował - jak to możliwe ?! A jednak, jestem napalona by jutro go zakupić bo dla mnie jako osoby bez jakichkolwiek zdolności malowania paznokci to fajny i prosty sposób, by uzyskać ciekawe wzorki. I stąd moje pytanie, co o nich myślicie? Z tego co wiem, koszt to nie mały, bo najtańszy widziałam za 11zł (jak na lakier to dla mnie sporo).

Macie może z nim jakieś doświadczenia?

chodzi mi mniej więcej o taki efekt, z tym że czarny pod spodem a pękacz perłowo - biały.




ZDJĘCIA ZNALAZŁAM W INTERNECIE
Chętnie poznam Wasze zdanie na ich temat, czy opłaca się kupić te tańsze wersje, jak Wam się sprawdza, piszcie! ;)


miss selene i virtual

Ciekawa jestem, czy wysychające lakiery to problem tylko mój, czy na dużą skalę?

Dziś znalazłam na to metodę. Duże opakowania zastąpiłam MISS SELENE - mini lakierami.



długo szukałam koloru koral, który znalazłam właśnie w tych lakierach, na paznokciach wygląda pięknie.  oraz skusiłam się na czarny, bo jeszcze nigdy nie gościł na moich pazurkach. ;)
Ponadto skusiłam się na wszechobecne i bardzo modne cienie ostatniego czasu, mianowicie Virtual.


ja już jak wiecie wcześniej nie zachwalałam ich, jednak kuszą leżąc na półce swoją gamą kolorów i niską ceną. jako że, stawiam na rozświetlenie kupiłam numer 044, który pięknie się świeci. Mam ochotę jeszcze na 046, wypróbuję ten i może się przekonam by kupić następny. 
a Wy co sądzicie o tych cieniach?

cd. stawiam na rozświetlenie!

Dziś zdjęciowy tutorial, w którym pokażę jak wygląda i jak wykonać makijaż o którym pisałam TU
warto zajrzeć by przeczytać czego użyłam do jego wykonania oraz co robiłam.




na tym zazwyczaj kończę, jednak jeśli mam ochotę na trochę więcej blasku dodaję cień Lava od Virtual by Joko. 


to jest to duo, o którym mówiłam, jak widać znaczne zużycie jasnego, brązowy użyty może ze dwa razy.
dziś jest pochmurno, więc nie byłam w stanie zrobić zdjęć w swietle dziennym, a uwierzcie że wygląda on w nim o niebo lepiej. Mieni się i błyszczy. Wypróbujcie na sobie, a same się przekonacie a kosmetyki, których używam (kolory) ma zapewne kazda z Was w swojej kosmetyczce. ;)
pozdrawiam. 

stawiam na rozświetlenie!

Muszę powiedzieć, że te wakacje wprowadziły wiele zmian w mój makijaż codzienny. W tym sezonie postawiłam na rozświetlenie. Makijaż ten jest bardzo prosty i wykonuję go codziennie, i codziennie zachwycam się wyglądem mojego oka. ;)

pominę standardowy makijaż całej twarzy, który wykonujemy według własnych upodobań.  krótko tylko wspomnę co nakładam na moją twarz. podkład Soraya  puder Virtual róż Golden Rose opcjonalnie jakaś baza pod cienie i bronzer
makijaż oczu jest na prawdę banalny, zaczynam od bazy na którą nakładam jasny cień, wcześniej używałam tego najjaśniejszego INGLOTA,  ma on drobno zmielone drobinki, które idealnie nadają się do tego typu makijażu jednak teraz postawiłam na matowy look, i używam cienia JOKO mat duo 051 (po lewej) można powiedzieć, że jest to cień w kolorze prawie białym, to znaczy jest on bardzo jasny, w stosunku do powieki, czasami przypomina mi nawet powiekę obsypaną mąką, i tu od razu powiem, że zdecydowanie go nie polecam ze względu na jego trwałość. A że kupi…

porządki.

postanowiłam uporządkować kilka internetowych spraw. Między innymi spraw związanych z blogiem, mianowicie ostatnimi czasy posiadałam więcej niż jeden blog, co z perspektywy czasu wydaje mi się totalną bzdurą, przynajmniej w moim przypadku gdyż zaniedbywałam kompletnie każdy z nich, no cóż taka moja wada, że do wszystkiego zabieram się po trochu, a do niczego sensownie.

Zmieniam to, skasowałam poprzednie blogi, a ten odrobinę przemeblowałam, i zajmę się tylko i wyłącznie nim. Więc zapraszam bo w najbliższym czasie przewiduję kilka atrakcji, może jakiś konkurs, rozdanie..? W końcu mam jeszcze miesiąc wakacji, więc na pewno coś sensownego wymyślę.


A dziś mamy piękny, słoneczny dzień pewnie jeden z ostatnich w te wakacje, więc wyruszam troszkę opalić swą bladą skórę. Wam również to polecam, bo przecież nic bardziej nie relaksuje niż promienie słoneczne. Pamiętajcie jednak o filtrach, i witaminach! Bo opalenizna to przecież tylko reakcja obronna naszego organizmu.

Buziaki dla Was i pozdra…

< 3

doczekałam się, już ją kocham!


czekam na więcej!

like it!

kiedyś się tego nauczę. ;))



<333
a tu znajdziesz coś miłego dla oka, obserwuj!;)