środa, 31 sierpnia 2011

sprawy organizacyjne

Jako że blog jest stworzony dla Was chciałabym się dowiedzieć co chciałybyście u mnie zobaczyć, o czym przeczytać, co zmienić itd. Dajcie także znać co myślicie o nowym wyglądzie bloga? Czy jest czytelny, czy mam coś jeszcze w nim zmienić? Szczególnie liczę na uwagi "starszych" (z dłuższym stażem) koleżanek, które mają na swoim koncie "sukces" bloga. ;)

Mój blog co prawda ma około pół roku, jednak był przeze mnie bardzo zaniedbany i przez większość czasu  oglądalność była niemalże zerowa - teraz chcę to zmienić.

Istotną sprawą jest także fakt, iż musiałam zmienić adres e-mail. Wcześniej używałam fresz0@onet.pl jednak, nie wiem jak to się stało, że nie jestem w stanie się na niego zalogować. Założyłam nowy fresz@vp.pl także tu kierujcie wszystkie swoje pytania, propozycje, uwagi - odpowiem na każdego maila! (zmiany dokonałam także w zakładce kontakt, więc w przyszłości tam szukajcie mojego maila.)  
A wszystkich tych, którzy pisali na poprzedniego maila i nie doczekali się odpowiedzi proszę o ponowne wysłanie go na nowy adres. I z góry przepraszam za kłopot.


z czasem jeśli blog osiągnie magiczną liczbę odwiedzających planuję rozdanie lub konkurs - nawet mam już małe plany co do nagród! Oraz MOŻE założenie facebooka, ale to w dalekiej przyszłości, bo teraz chyba nikt nie kliknąłby 'lubię to'.

to chyba tyle z ogłoszeń drobnych i drobniejszych.
Zapraszam Was do wyrażenia swojej opinii w komentarzach oraz do obserwowania!

pozdrawiam.



wtorek, 30 sierpnia 2011

szampon przeciw - problemowy ?

Moja skóra na głowie jest dość wrażliwa, kupując szampon muszę przemyśleć swój wybór pod każdym względem. Używałam już szamponów chyba wszystkich znanych marek - znanych czyli takich, które bez żadnego problemu mogę dostać idąc do pierwszego lepszego sklepu. Może tu leży mój błąd?

Moje włosy są lekko kręcone, niesforne, dość cienkie i poddawane prawie codziennym torturom prostownicy, choć przez ostatnie kilka dobrych miesięcy staram się tego unikać i prostuję tylko grzywkę a resztę spinam w jakieś ciekawe fryzury, które wynajdę w internecie. Jedyną marką, której udało się na dłużej zagościć na mojej półce był Dove.


muszę przyznać, że on na prawdę mi pasował, udało mi się zużyć pod rząd chyba aż cztery butelki, co jest absolutnym rekordem!

do czasu, gdy nie trafiłam w sklepie na Head&Shoulders i piękną skórę mojej głowy trafił szlag!



faworytem był i jest i myślę, że nadal będzie





już wyjaśniam... a właściwie to nie wiem od czego zacząć i na kogo zwalać winę. Gdy zaczęłam go używać nie miałam łupieżu. Nie wiem czy tak można (moja mama używa szamponu przeciwłupieżowego innej firmy całymi latami i nie ma problemu z łupieżem), wiem tylko, że head&shoulders przy drugiej butelce doskonale poradził sobie ze sprowadzeniem go na moją głowę. I to jest jedynym, ale ogromnym minusem tego szamponu, który całkowicie go dyskwalifikuje. Plusy mogłabym wymieniać i wymieniać, a za największy uważam fakt, jak wielki komfort daje nam ten szampon zaraz po użyciu, on na prawdę zamraża nam głowę! W odwecie użyłam Nizoralu , ale problem do końca nie znikał a ja dopiero przy drugim opakowaniu h&s przeczytałam na odwrocie "** widoczne oznaki łupieżu przy regularnym stosowaniu" - więc pytam się dlaczego jest reklamowany jako produkt do codziennego użytku? musiałam kupić inny szampon, który nie będzie szkodził mojej skórze i trafiłam na cudeńko od Garniera!



co prawda nie zapewnia on nam tak cudownego uczucia jak head&shoulders ale zwalczył mój łupież już po pierwszym użyciu, a dalej było tylko lepiej! Zauważalnym jest także fakt, że moje włosy są świeże dłużej aż o jeden dzień, a więc szampon spełnia swoje zadanie.

A Wy? jaki jest Wasz ulubiony szampon? 
a może macie jakieś doświadczenia związane z którymś z wymienionych wyżej? 
dajcie znać!


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

pękające paznokcie

Skoro dziś u mnie taki lakierowy dzień, mam pytanie. Czy któraś z Was ma w swojej kolekcji tzw. pękające lakiery? Dziś w moim ulubionym sklepiku przykuły moją uwagę, choć z tego co wiem sławą cieszą się one już od jakiegoś czasu. Użyłam testera, efekt mnie zszokował - jak to możliwe ?! A jednak, jestem napalona by jutro go zakupić bo dla mnie jako osoby bez jakichkolwiek zdolności malowania paznokci to fajny i prosty sposób, by uzyskać ciekawe wzorki. I stąd moje pytanie, co o nich myślicie? Z tego co wiem, koszt to nie mały, bo najtańszy widziałam za 11zł (jak na lakier to dla mnie sporo).

Macie może z nim jakieś doświadczenia?

chodzi mi mniej więcej o taki efekt, z tym że czarny pod spodem a pękacz perłowo - biały.




ZDJĘCIA ZNALAZŁAM W INTERNECIE

Chętnie poznam Wasze zdanie na ich temat, czy opłaca się kupić te tańsze wersje, jak Wam się sprawdza, piszcie! ;)



miss selene i virtual

Ciekawa jestem, czy wysychające lakiery to problem tylko mój, czy na dużą skalę?

Dziś znalazłam na to metodę. Duże opakowania zastąpiłam MISS SELENE - mini lakierami.



długo szukałam koloru koral, który znalazłam właśnie w tych lakierach, na paznokciach wygląda pięknie. 
oraz skusiłam się na czarny, bo jeszcze nigdy nie gościł na moich pazurkach. ;)

Ponadto skusiłam się na wszechobecne i bardzo modne cienie ostatniego czasu, mianowicie Virtual.



ja już jak wiecie wcześniej nie zachwalałam ich, jednak kuszą leżąc na półce swoją gamą kolorów i niską ceną. jako że, stawiam na rozświetlenie kupiłam numer 044, który pięknie się świeci. Mam ochotę jeszcze na 046, wypróbuję ten i może się przekonam by kupić następny. 

a Wy co sądzicie o tych cieniach? 

środa, 24 sierpnia 2011

cd. stawiam na rozświetlenie!

Dziś zdjęciowy tutorial, w którym pokażę jak wygląda i jak wykonać makijaż o którym pisałam TU
warto zajrzeć by przeczytać czego użyłam do jego wykonania oraz co robiłam.




na tym zazwyczaj kończę, jednak jeśli mam ochotę na trochę więcej blasku dodaję cień Lava od Virtual by Joko. 



to jest to duo, o którym mówiłam, jak widać znaczne zużycie jasnego, brązowy użyty może ze dwa razy.

dziś jest pochmurno, więc nie byłam w stanie zrobić zdjęć w swietle dziennym, a uwierzcie że wygląda on w nim o niebo lepiej. Mieni się i błyszczy. Wypróbujcie na sobie, a same się przekonacie a kosmetyki, których używam (kolory) ma zapewne kazda z Was w swojej kosmetyczce. ;)

pozdrawiam. 

wtorek, 23 sierpnia 2011

stawiam na rozświetlenie!

Muszę powiedzieć, że te wakacje wprowadziły wiele zmian w mój makijaż codzienny. W tym sezonie postawiłam na rozświetlenie. Makijaż ten jest bardzo prosty i wykonuję go codziennie, i codziennie zachwycam się wyglądem mojego oka. ;)

pominę standardowy makijaż całej twarzy, który wykonujemy według własnych upodobań. 
krótko tylko wspomnę co nakładam na moją twarz.
podkład Soraya 
puder Virtual
róż Golden Rose
opcjonalnie jakaś baza pod cienie i bronzer

makijaż oczu jest na prawdę banalny, zaczynam od bazy na którą nakładam jasny cień, wcześniej używałam tego najjaśniejszego INGLOTA,  ma on drobno zmielone drobinki, które idealnie nadają się do tego typu makijażu
jednak teraz postawiłam na matowy look, i używam cienia JOKO mat duo 051 (po lewej)
można powiedzieć, że jest to cień w kolorze prawie białym, to znaczy jest on bardzo jasny, w stosunku do powieki, czasami przypomina mi nawet powiekę obsypaną mąką, i tu od razu powiem, że zdecydowanie go nie polecam ze względu na jego trwałość. A że kupiłam to muszę go wykorzystać. Wracając: oko powinno wyglądać w ten sposób


całość wykończam kredką duo Veryme w kolorze białym z mieniącymi się drobinkami, w której jestem zdecydowanie zakochana! Nakładam ją na linię wodną oraz na górną powiekę, czyli jednym slowem obrysowują nią cale oko.
i to wszystko! Gwarantuję Wam, że oko wygląda bardzo świeżo, skromnie ale i zalotnie. 
Aha, i nie zapomnijcie wytuszować rzęs!!

polecam Wam zresztą całą serię Veryme


są naprawdę niezłe!

jutro postaram się dołączyć zdjęcia jak wygląda to na moim oku, dziś niestety nie jestem w stanie.


Taki makijaż jest idealny dla brunetek, oraz dla dziewczyn mających problem z cieniami pod oczami, ciemny makijaż z biegiem dnia osypuje się, pogarszając tylko ich wygląd, który staramy się zatuszować. Ten makijaż zagwarantuje nam świeżość oka, oraz to, że nawet osypany nie pogorszy naszego wyglądu w ciągu dnia. ;)





porządki.


postanowiłam uporządkować kilka internetowych spraw. Między innymi spraw związanych z blogiem, mianowicie ostatnimi czasy posiadałam więcej niż jeden blog, co z perspektywy czasu wydaje mi się totalną bzdurą, przynajmniej w moim przypadku gdyż zaniedbywałam kompletnie każdy z nich, no cóż taka moja wada, że do wszystkiego zabieram się po trochu, a do niczego sensownie.

Zmieniam to, skasowałam poprzednie blogi, a ten odrobinę przemeblowałam, i zajmę się tylko i wyłącznie nim. Więc zapraszam bo w najbliższym czasie przewiduję kilka atrakcji, może jakiś konkurs, rozdanie..? W końcu mam jeszcze miesiąc wakacji, więc na pewno coś sensownego wymyślę.


A dziś mamy piękny, słoneczny dzień pewnie jeden z ostatnich w te wakacje, więc wyruszam troszkę opalić swą bladą skórę. Wam również to polecam, bo przecież nic bardziej nie relaksuje niż promienie słoneczne. Pamiętajcie jednak o filtrach, i witaminach! Bo opalenizna to przecież tylko reakcja obronna naszego organizmu.

Buziaki dla Was i pozdrawiam. ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...