Przejdź do głównej zawartości

Yankee Candle.. czas start !


I ja uległam pokusie. Przyznaję się bez bicia, że uległam tym świecom i mimo, że ceny są tak beznadziejnie ogromne postanowiłam zamówić kilka drobiazgów. ;)


Zawsze uważałam, że świeca za około 100zł to idiotyzm i.. nadal tak uważam. Jednak to chyba jesienna aura odebrała mi rozum i skusiła do zakupów.

Z racji tego, że jeszcze nie znam zapachów Yankee, bo to będzie pierwszy raz kiedy będę miała z nimi do czynienia zdecydowałam się na zamówienie tylko jednej świecy - najmniejszej i dwóch wosków. Kominek mam, także na tą porę roku będzie akurat. ;)

Mogę Wam zdradzić, że skusiłam się na dwa zapachy z nowej - zimowej kolekcji i jeden zupełnie inny, można powiedzieć, że nie pasujący do tej pory roku, ale byłam go bardzo, bardzo ciekawa.
Jeśli mi się spodobają i okażą się naprawdę takie fantastyczne na pewno zamówię sobie jakąś świecę w słoiczku.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tak drogich świec jakimi są Yankee Candle ?
Macie już jakąś w swojej kolekcji, jesteście zadowolone? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.

Komentarze

  1. Jeszcze świecy nie mam ale posiadam woski i jestem mega zadowolona! <3
    A ceny fakt skutecznie odstraszają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zamówiłam woski, mam nadzieję, że już jutro pokażę je na blogu. ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam Yankee, mam kilka zapachów w swojej kolekcji.
    Zapraszam do mnie http://sylcia91x.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz!

Popularne posty z tego bloga

Yankee Candle - CLEAN COTTON pierwsze wrażenia

No i stało się, Yankee po raz pierwszy trafiły w moje ręce. ;) Na początek zamówiłam trzy zapachy. Dwa woski i jedną świeczkę - sampler. Skusiły mnie dwa zapachy z nowej kolekcji, co oczywiste na obecną porę roku, mianowicie : Season of peace i Snowflake cookie oraz jeden ze starszych kolekcji, czyli Clean cotton.
Całe zamówienie zrealizowałam na stronie GOODIES.PL


Lirene - fluid rozświetlający.

Hej Dziewczyny!
Dziś czas na kolejny podkład, który miałam w ostatnim czasie (nie)przyjemność testować. Jako, że pod długich poszukiwaniach swój podkład idealny już znalazłam ( Max Factor) możecie spodziewać się, że żaden inny nie zostanie prze ze mnie wychwalany.

Długo kusił mnie ceną, opakowaniem(lubię podkłady z pompką) i pochwałami przyjaciółki.
No i w końcu skusiłam się. Mowa o Lirene.

Wybór padł na fluid rozświetlajacy SHINY TOUCH (mój w kolorze jasny/light 103 z SPF 8)

             Co mi się podoba?  Póki co dobrze sprawuje mi się pompka(choć domyślam się, że zmienia się to wraz ze stopniem zużycia produktu).
Na plus filtry UVB.
Lekka konsystencja, całkiem fajnie rozprowadza się na twarzy. Nie zostawia smug, kryje w miarę równomiernie.
Całkiem przyjemnie pachnie.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zauważalne są maleńkie drobinki, które faktycznie sprawiają, że twarz nabiera zdrowego wyglądu.










Co mi się nie podoba? 
Trwałość powiedziałabym marna, zaledwie godzina-półtorej przy ładnej…

dylemat plus shains.

Zwolnienie do końca tygodnia...ja to potrafię się załatwić, nie ma co!

Dziś niemal cały dzień spędziłam na przeszukiwaniu wszystkich internetowych sklepów. Szukam torebki i portfela już od jakiegoś czasu i nie mogę trafić na nic odpowiedniego. Znacie jakieś e-sklepy, w których mogłabym znaleźć coś interesującego? Od razu uprzedzam, że mam na tym punkcie obsesję, i kupuję taki zestaw średnio raz na trzy miesiące. Szukam czegoś w tym stylu:

choć nie wiem czy akurat ten jest tym czego szukam..
albo ten, co myślicie?  do tego torba, z przeceny, choć co do niej nie jestem przekonana.. ;) Jakoś nie mogę się na nic zdecydować, dlatego proszę Was o radę. Może widziałyście coś ostatnio w przystępnej cenie i wpadającego w oko. 
a, przy okazji. pewnie już to znacie, ale ja dopiero dziś poznałam. Na stronie shains.pl można zamówić sobie super bransoletki, będące ponoć alternatywą dla charamsów YES, które zresztą posiadam. 
do wyboru mamy elementy plastikowe lub metalowe, z których możemy utworzyć sobie …