Przejdź do głównej zawartości

Zima, dzieci i Romeo i Julia, czyli słowo o sejsach najnowszego Harper's Bazaar.

Kto z nas nie lubi oglądać zdjęć, szczególnie tych pięknych? Chyba nie znajdę tu nikogo takiego. Ja uwielbiam oglądać sesje modowe, które są inspirujące, ciekawe, zaskakujące a nawet czasami dość ekscentryczne. W najnowszym - listopadowym - numerze Harper's BAZAAR znalazłam aż trzy fenomenalne sesje, do których bardzo często wracam.

Jeśli nie macie jeszcze najnowszego numeru to biegnijcie do kiosku, bo to zdjęcia, które moim zdaniem naprawdę warto zobaczyć ! Przygotowałam dla Was kilka zajawek, aby Was zainspirować, choć to może nie do końca dobre słowo, do zaparzenia ulubionej herbaty i oddania się nie jak zwykle czytaniu interesujących artykułów, ale obejrzeniu kilku dobrych zdjęć. ;)

Pierwsza sesja to NA TAFLI LODU
Zdjęcia wykonane są przez Miguel'a Revariego i sprawiają, że chcę, żeby zima przyszła jak najszybciej!



Druga sesja, którą Wam polecam to BABY BOOM, czyli o tym, co łączy dzieci i biżuterię.
Zdjęcia: Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek
Stylizacja: Andrzej Sobolewski
Trzecia, to  Romeo i Julia wg. Carine Roitfeld, która ukazuje mężczyzn i kobiety, którzy wg. mnie czasami zamieniają się rolami, oczywiście w ujęciu modowym. Czasem to mężczyzna jest bardziej kobiecy niż...kobieta :)
Zdjęcia: Max von Gumppenberg i Patrick Bienert



Jeśli miałabym wybierać to chyba najbardziej podoba mi się sesja Na tafli lodu. Ale bardzie ciekawa jestem Waszego zdania. ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Yankee Candle - CLEAN COTTON pierwsze wrażenia

No i stało się, Yankee po raz pierwszy trafiły w moje ręce. ;) Na początek zamówiłam trzy zapachy. Dwa woski i jedną świeczkę - sampler. Skusiły mnie dwa zapachy z nowej kolekcji, co oczywiste na obecną porę roku, mianowicie : Season of peace i Snowflake cookie oraz jeden ze starszych kolekcji, czyli Clean cotton.
Całe zamówienie zrealizowałam na stronie GOODIES.PL


Lirene - fluid rozświetlający.

Hej Dziewczyny!
Dziś czas na kolejny podkład, który miałam w ostatnim czasie (nie)przyjemność testować. Jako, że pod długich poszukiwaniach swój podkład idealny już znalazłam ( Max Factor) możecie spodziewać się, że żaden inny nie zostanie prze ze mnie wychwalany.

Długo kusił mnie ceną, opakowaniem(lubię podkłady z pompką) i pochwałami przyjaciółki.
No i w końcu skusiłam się. Mowa o Lirene.

Wybór padł na fluid rozświetlajacy SHINY TOUCH (mój w kolorze jasny/light 103 z SPF 8)

             Co mi się podoba?  Póki co dobrze sprawuje mi się pompka(choć domyślam się, że zmienia się to wraz ze stopniem zużycia produktu).
Na plus filtry UVB.
Lekka konsystencja, całkiem fajnie rozprowadza się na twarzy. Nie zostawia smug, kryje w miarę równomiernie.
Całkiem przyjemnie pachnie.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zauważalne są maleńkie drobinki, które faktycznie sprawiają, że twarz nabiera zdrowego wyglądu.










Co mi się nie podoba? 
Trwałość powiedziałabym marna, zaledwie godzina-półtorej przy ładnej…

MELISSA + VIVIENNE WESTWOOD, czyli o gumowej miłości. ;3

Hej Kochani. :)
Dziś temat na czasie. Z okazji zbliżającej się wiosny i lata udało mi się zdobyć pierwsze baleriny firmy Melissa.
Są to buty pochodzące z kolekcji Melissa + Vivienne WestwoodBlack Ultra Girl Seal - Anglomania. 
 link do sklepu: LINK , niestety sold out
 To moje pierwsze "gumowe" buty i mimo, że jeszcze nie wiem jak sprawdzą się w upalne dni jestem z nich mega zadowolona bo są bardzo, bardzo wygodne! Niesamowite jest to, że tworzywo z którego buty są zrobione pod wpływem ciepła naszej stopy idealnie się do niej przystosowuje. A muszę przyznać, że bardzo się bałam, że skoro to guma to będą obcierać. Zaskoczenie, nigdy nie miałam wygodniejszych butów typu baleriny.

Dodatkowo buty naprawdę pięknie pachną! Dołączam Wam kilka zdjęć (niestety kiepskiej jakości) jak prezentują się na mojej nodze a Wy dajcie znać, czy macie jakieś Melissy w swojej kolekcji i czy jesteście zadowolone! Buziaki :)

 Moim zdaniem wyglądają mega dziewczęco. :) Dajcie znać jak Wam się pod…