Przejdź do głównej zawartości

MaxFactor +Manhattan -> to lubię!

Hej dziewczyny! Dziś przychodzę do Was z samymi pozytywami ;)
O czym mówię? O dwóch produktach, w których w ostatnim czasie jestem zakochana po uszy! Nie wychodzę bez nich z domu odkąd użyłam ich po raz pierwszy.

#1
O tak, zdecydowanym numerem jeden w mojej kosmetyczce jest/będzie nowość -  podkład od MaxFactor Ageless Elixir. Nie, nie nie kupiłam go, ale otrzymałam próbkę, która wystarczyła mi na jakieś 5-6 użyć. Jestem naprawdę nim zachwycona! Cudownie się rozprowadza(palcami i gąbeczką), pachnie. W ciągu dnia na mojej buzi nie wymagał kompletnie ŻADNYCH poprawek! używałam go rano przed zajęciami, a po nich wracałam do domu późnym wieczorem a na mojej twarzy był widoczny nawet róż, który nakładałam na niego. Przy innych podkładach nigdy mi się to nie zdarzyło(a próbowałam naprawdę wielu). Wydaje mi się, że stanowi on naprawdę świetną bazę. Nawet cienie (niezbyt dobrej jakości) potrafią utrzymać się na nim cały dzień. 
Jedyne co mnie martwi fakt, że jest to podkład + serum przeznaczone raczej dla skóry dojrzałej (+30) i obawiam się, czy nie zrobię sobie nim krzywdy mając dopiero +20. Stąd moja prośba do Was! 
Jeśli macie jakiekolwiek doświadczenia z tą marką a najlepiej z tym produktem czy jesteście w stanie polecić mi inny podkład z tej firmy - równie dobry? 
bardzo mi na tym zależy, bo niedługo będę na zakupach i będę musiała się na coś zdecydować. 

#2
Moim numerem dwa jest uwaga! CZERWONA SZMINKA od Manhattan.
Nie spodziewałam się, że to powiem ale tak, odważyłam się i używam jej teraz praktycznie codziennie. Jestem naprawdę zachwycona i żałuję, że odkryłam ją dopiero teraz. Nawet zwykły szary makijaż rozświetla tak, że cała promienieję. ;) A w połączeniu z moim musztardowym kominem naprawdę zniewala. Czasem nawet sama nie mogę się napatrzeć. Myślę, że jest idealna na zimę!


15N 

Jestem pewna, że nie skończy się na tej jednej szmince. Mają naprawdę fajną gamę kolorystyczną, szminka nie wysusza, nie podkreśla a wręcz tuszuje suche skórki, fajnie nawilża. Kolor utrzymuje się naprawdę długo, jednym słowem polecam! 

Komentarze

  1. ostry kolor tej szminki :P ja ostatnio też chciałam kupić ten podkład, ale obawiam się, ze coś może stać się z moją cera, czego raczej bym nie chciała ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz!

Popularne posty z tego bloga

Yankee Candle - CLEAN COTTON pierwsze wrażenia

No i stało się, Yankee po raz pierwszy trafiły w moje ręce. ;) Na początek zamówiłam trzy zapachy. Dwa woski i jedną świeczkę - sampler. Skusiły mnie dwa zapachy z nowej kolekcji, co oczywiste na obecną porę roku, mianowicie : Season of peace i Snowflake cookie oraz jeden ze starszych kolekcji, czyli Clean cotton.
Całe zamówienie zrealizowałam na stronie GOODIES.PL


Lirene - fluid rozświetlający.

Hej Dziewczyny!
Dziś czas na kolejny podkład, który miałam w ostatnim czasie (nie)przyjemność testować. Jako, że pod długich poszukiwaniach swój podkład idealny już znalazłam ( Max Factor) możecie spodziewać się, że żaden inny nie zostanie prze ze mnie wychwalany.

Długo kusił mnie ceną, opakowaniem(lubię podkłady z pompką) i pochwałami przyjaciółki.
No i w końcu skusiłam się. Mowa o Lirene.

Wybór padł na fluid rozświetlajacy SHINY TOUCH (mój w kolorze jasny/light 103 z SPF 8)

             Co mi się podoba?  Póki co dobrze sprawuje mi się pompka(choć domyślam się, że zmienia się to wraz ze stopniem zużycia produktu).
Na plus filtry UVB.
Lekka konsystencja, całkiem fajnie rozprowadza się na twarzy. Nie zostawia smug, kryje w miarę równomiernie.
Całkiem przyjemnie pachnie.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zauważalne są maleńkie drobinki, które faktycznie sprawiają, że twarz nabiera zdrowego wyglądu.










Co mi się nie podoba? 
Trwałość powiedziałabym marna, zaledwie godzina-półtorej przy ładnej…

MELISSA + VIVIENNE WESTWOOD, czyli o gumowej miłości. ;3

Hej Kochani. :)
Dziś temat na czasie. Z okazji zbliżającej się wiosny i lata udało mi się zdobyć pierwsze baleriny firmy Melissa.
Są to buty pochodzące z kolekcji Melissa + Vivienne WestwoodBlack Ultra Girl Seal - Anglomania. 
 link do sklepu: LINK , niestety sold out
 To moje pierwsze "gumowe" buty i mimo, że jeszcze nie wiem jak sprawdzą się w upalne dni jestem z nich mega zadowolona bo są bardzo, bardzo wygodne! Niesamowite jest to, że tworzywo z którego buty są zrobione pod wpływem ciepła naszej stopy idealnie się do niej przystosowuje. A muszę przyznać, że bardzo się bałam, że skoro to guma to będą obcierać. Zaskoczenie, nigdy nie miałam wygodniejszych butów typu baleriny.

Dodatkowo buty naprawdę pięknie pachną! Dołączam Wam kilka zdjęć (niestety kiepskiej jakości) jak prezentują się na mojej nodze a Wy dajcie znać, czy macie jakieś Melissy w swojej kolekcji i czy jesteście zadowolone! Buziaki :)

 Moim zdaniem wyglądają mega dziewczęco. :) Dajcie znać jak Wam się pod…