Przejdź do głównej zawartości

przypadkowe zakupy

I stało się dokładnie tak jak mówiłam. Czasu coraz mniej na zajmowanie się blogiem, a nawet mniej na zajmowanie się sobą! Gdzie przez pięciomiesięczne wakacje zdecydowanie nadrobiłam pielęgnacje swojej cery tak teraz mam na co coraz mniej czasu. Czasu wystarcza tylko na szybki prysznic a nie jak jeszcze przed tygodniem na relaksującą kąpiel z peelingiem i maseczkami. ;) No ale cóż, czas zacząć naukę. Dziś jako że jest sobota znalazłam chwilę na małe zakupy, własciwie zrobiłam je przy okazji, nie miałam kupić nic konkretnego, popatrzcie:
nie ma tego wiele, w atrakcyjnej cenie znalazłam zestaw Reveal - moich ulubionych perfum, w którym gratis był żel pod prysznic - mówię Wam pachnie obłędnie! dalej: zwykły zmywacz, pomadka nivea, oraz pierwszy raz będę używać kremu pod oczy z ziaji, (rozjaśniający cienie. )  a przy okazji kupiłam dwa lakiery, ale o ty niżej. ;) 



jeśli chodzi o lakiery to dziś kupiłam tylko dwa - trzeci i czwarty. (biały i lekko różowy). 
ale przy okazji pomyślałam, że pokaże Wam wszystkie, które posiadam z firmy miss selene - w których jestem bezapelacyjnie zakochana! ;) od lewej: granatowy z drobinkami, wiśniowy z drobinkami, biały mat, lekko różowy mat, czarny połysk, nude mat, koral mat. (kolory na zdjęciu lekko odbiegają od rzeczywistości). 



<3

trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam Was i dajcie znać czy macie już jakieś doświadczenia z tymi produktami? Najbardziej ciekawi mnie krem ziaji! Buziaki! 

ps. przepraszam jeśli nie odpowiadam na komentarze - dziś najpóźniej jutro postaram się wszystko nadrobić!

Komentarze

  1. osz Ty ! ladne mi przypadkowe ;-D, zgarnelabym wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubie te lakiery :)
    super zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ile zakupów ** Piękne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :) Świetne lakiery :)
    Zapraszam do czytania nowego postu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie na blogu rozdanie z HEAVY CROSS, zapraszam! :)

    http://alice-cross.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Boskie lakiery! ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ile fajnych rzeczy widzę :D lakiery rzeczywiście są super :))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. te lakiery sa super :) muszę poszukać tego matowego lekkiego rózu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam doświadczenia z tymi produktami :)


    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz!

Popularne posty z tego bloga

Yankee Candle - CLEAN COTTON pierwsze wrażenia

No i stało się, Yankee po raz pierwszy trafiły w moje ręce. ;) Na początek zamówiłam trzy zapachy. Dwa woski i jedną świeczkę - sampler. Skusiły mnie dwa zapachy z nowej kolekcji, co oczywiste na obecną porę roku, mianowicie : Season of peace i Snowflake cookie oraz jeden ze starszych kolekcji, czyli Clean cotton.
Całe zamówienie zrealizowałam na stronie GOODIES.PL


Lirene - fluid rozświetlający.

Hej Dziewczyny!
Dziś czas na kolejny podkład, który miałam w ostatnim czasie (nie)przyjemność testować. Jako, że pod długich poszukiwaniach swój podkład idealny już znalazłam ( Max Factor) możecie spodziewać się, że żaden inny nie zostanie prze ze mnie wychwalany.

Długo kusił mnie ceną, opakowaniem(lubię podkłady z pompką) i pochwałami przyjaciółki.
No i w końcu skusiłam się. Mowa o Lirene.

Wybór padł na fluid rozświetlajacy SHINY TOUCH (mój w kolorze jasny/light 103 z SPF 8)

             Co mi się podoba?  Póki co dobrze sprawuje mi się pompka(choć domyślam się, że zmienia się to wraz ze stopniem zużycia produktu).
Na plus filtry UVB.
Lekka konsystencja, całkiem fajnie rozprowadza się na twarzy. Nie zostawia smug, kryje w miarę równomiernie.
Całkiem przyjemnie pachnie.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zauważalne są maleńkie drobinki, które faktycznie sprawiają, że twarz nabiera zdrowego wyglądu.










Co mi się nie podoba? 
Trwałość powiedziałabym marna, zaledwie godzina-półtorej przy ładnej…

MELISSA + VIVIENNE WESTWOOD, czyli o gumowej miłości. ;3

Hej Kochani. :)
Dziś temat na czasie. Z okazji zbliżającej się wiosny i lata udało mi się zdobyć pierwsze baleriny firmy Melissa.
Są to buty pochodzące z kolekcji Melissa + Vivienne WestwoodBlack Ultra Girl Seal - Anglomania. 
 link do sklepu: LINK , niestety sold out
 To moje pierwsze "gumowe" buty i mimo, że jeszcze nie wiem jak sprawdzą się w upalne dni jestem z nich mega zadowolona bo są bardzo, bardzo wygodne! Niesamowite jest to, że tworzywo z którego buty są zrobione pod wpływem ciepła naszej stopy idealnie się do niej przystosowuje. A muszę przyznać, że bardzo się bałam, że skoro to guma to będą obcierać. Zaskoczenie, nigdy nie miałam wygodniejszych butów typu baleriny.

Dodatkowo buty naprawdę pięknie pachną! Dołączam Wam kilka zdjęć (niestety kiepskiej jakości) jak prezentują się na mojej nodze a Wy dajcie znać, czy macie jakieś Melissy w swojej kolekcji i czy jesteście zadowolone! Buziaki :)

 Moim zdaniem wyglądają mega dziewczęco. :) Dajcie znać jak Wam się pod…