sobota, 28 lipca 2012

BIODERMA - runda I


Cześć Dziewczęta ;)

Dziś przychodzę do Was z wstępną recenzją płynu micelarnego do demakijażu BIODERMA. Gdy byłam w Warszawie jakiś czas temu udało mi się trafić w SUPER-PHARM na promocję i kupiłam 100ml produktu z cenie promocyjnej z 21,99 na 11,99zł, więc jeśli macie okazję warto tam zajrzeć, bo cena jest naprawdę atrakcyjna a promocja może trwa nadal..

Zdecydowałam się na małe opakowanie, ponieważ pierwszy raz mam do czynienia z Biodermą, więc wolałam nie ryzykować. Bałam się, że mnie uczuli, podrażni, albo po prostu nie  będzie mi odpowiadać a pieniądze zostaną wywalone w błoto. (Duże opakowanie tego produktu to koszt około 60zł.)

Produkt jest bardzo uznany i zachwalany przez inne dziewczyny, dlatego po zakupie nie mogłam się doczekać aż go pierwszy raz użyję. Aktualnie używam go od ponad 2 tygodni a zużycie jest takie jakie można zauważyć na zdjęciu powyżej.

Nie zawiodłam się. Bioderma doskonale radzi sobie z makijażem tym dziennym ale także przy odrobinie większym wysiłku z makijażem mocnym. Nie podrażnia, jest bardzo delikatna.


Zapach nie jest moim ulubionym ale całkowicie mi nie przeszkadza.



Początkowo miałam obawy bo po pierwszych dwóch- trzech zastosowaniach pojawiło się na mojej twarzy kilku nieprzyjaciół, jednak teraz sprawdza się ona idealnie. Świetnie oczyszcza, łagodzi. Czego chcieć więcej?


Jestem bardzo zadowolona z produktu, spełnia swoje zadanie w 100% i już teraz jestem pewna, że na stałe zagości w mojej łazience.

A Wy macie jakieś doświadczenia z tym produktem?



Aha, zapomniałam wspomnieć, ze właśnie zaczęłam kurację odżywką do paznokci Eveline 8 w 1. Proszę o pomoc, macie z nią jakieś doświadczenia? Jeśli tak napiszcie jak ją stosowałyście i jakie przyniosła efekty. 

Pozdrawiam,
Fresz.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Zapach gwiazdy - Beyonce.

Cześć!
 Chciałam Wam dziś tylko wspomnieć, o moim wczorajszym zakupie, mianowicie o perfumach, które podbiły serca wielu kobiet, czyli Beyonce - Heat.

Beyoncé tak mówi o swoim zapachu HEAT:


“Mój zapach to unikalny wyraz zmysłowości kobiety. Uzależnia, oczarowuje i wywołuje dreszcze. Jest jednocześnie elegancki i kobiecy z nutą tajemniczości. Stworzyłam ten zapach dla wszystkich kobiet pewnych siebie, dla kobiet, które nie boją się pożądać i być pożądanymi”.


Jak pachnie HEAT?

Urzekająco i nowocześnie. Jest mieszanką kwiatów, owoców i akordów drzewnych. Zawiera rzadkie, zmysłowe nuty, dzięki czemu trudno mu się oprzeć i na długo zapada w pamięci. Otwiera go kwiatowy bukiet z magnolii, kwiatów pomarańczy oraz niezwykle rzadkiej czerwonej orchidei waniliowej. Do bukietu dodanych jest kilka kropel delikatnej, soczystej brzoskwini. Serce zapachu to migdałowe ciasteczka tzw. makaroniki, słodki nektar z wiciokrzewu  oraz piżmo, które nadaje zmysłowości. Baza HEAT jest ciepła i bardzo seksowna dzięki akordom drzewa sekwoja, bobu tonka oraz bursztynu, które wprost uwodzą zmysły.

Zapach HEAT jest niezapomniany, jak kobieta, dla której powstał. Jego muza – Beyoncé, emanuje namiętnością i seksapilem. Jest po prostu gorąca, tak jak jej zapach HEAT.

Dostępne ceny i pojemności:

15 ml EDP – 60 zł
30 ml EDP – 94 zł
50 ml EDP – 130 zł
100 ml EDP – 189 zł


Ja początkowo nie byłam do niego przekonana, gdyż jest on okropnie słodki, a to jednak nie moja tonacja, mimo to skusiłam się, pomyślałam, że musi być coś co przyciąga tyle kobiet, i postanowiłam je przetestować! 

Dziś testuję go od rana na nadgarstku co chwilę wąchając, i powiem Wam, ze przekonuje mnie on do siebie coraz bardziej, chyba się polubimy ;)

A Wy miałyście już z nim do czynienia? podoba Wam się ?
A może macie jakieś inne ulubione zapachy, którym jesteście wierne? Piszcie w komentarzach :)


wtorek, 6 marca 2012

Totalna amatorszczyzna, czyli mój PIERWSZY pędzel od essence. ;)

Witajcie Kochani!

Dziś tak szybciutko chciałabym Wam przedstawić mój pędzel od essence.

Jako, że ja maluję się już dość długo, dziwne jest to, że jest to mój pierwszy pędzel,który jest wyprofilowany do nakładania jednego, konkretnego produktu. Wcześniej posiadałam, i nadal posiadam, jeden, który służył mi właściwie do wszystkiego. I różu i bronzera, i pudru. (Mam kilka oddzielnych pędzelków do makijażu oka.) Postanowiłam zakupić kilka pędzli i używać każdego do tego, do czego jest przeznaczony. Na wstępie muszę powiedzieć, że kupując ten pędzel nie byłam przekonana czy ta metoda w ogóle będzie dla mnie odpowiednia – zawsze byłam zadowolona z mojego makijażu wykonanego alternatywnymi technikami. Ale postanowiłam spróbować i na początek nie chcąc wydawać majątku kupiłam pędzelek do pudru od essence. Nie kosztował wiele – zapłaciłam za niego ok. 12zł, jednak był to jedyny tańszy pędzel który w internecie miał większość pozytywnych opinii.

DSC_4753

Jest to malutki pędzelek dwukolorowy – fiolet i czerń. Który jest szalenie mięciutki i doskonale mieści się w mojej szuflado-toaletce. ;)

 

DSC_4754

Pędzel wygląda na zrobiony dosyć solidnie. Ma stabilną rączkę, a włosie przyjemnie i dokładnie rozprowadza pożądany produkt.

DSC_4755

Otrzymując produkt byłam i jestem trochę zawiedziona jego kształtem, który w moich wyobrażeniach był bardziej okrągły, podczas gdy ten jest dość mocno spłaszczony. I lepiej nakłada mi się nim róż i bronzer niż podkład.

 

Mimo wszystko nie zauważyłam aby wypadł z niego choć jeden włosek, nie rozczapierza się fajnie dostosowuje się do twarzy. I uważam, że jak dla amatora takiego jak ja jest to doskonały produkt na oswojenie się z tego typu metodą nakładania produktów.:) Ja mam już na oku kilka pędzli z Hakuro lub Maestro, które w najbliższym czasie do mnie przyjdą więc essence pójdzie pewnie w odstawkę, jednak uważam, że za taką cenę warto było go kupić i mieć w swojej kolekcji.

niedziela, 4 marca 2012

Sypki cień od NYX

Witajcie Kochani.
Dziś przychodzę do Was z mini wstępną recenzją produktu od NYXa. I przy okazji wielkim pytaniem, które męczy mnie od kilku dni. O czym mowa? O sypkim cieniu od NYX Ultra Pearl Mania.

Udało mi się zakupić ten produkt od ladymakeup o czym wspominałam w poprzednim poście.Wszystko poszło bardzo sprawnie, a więc mogę Wam tą stronę serdecznie polecić. 
                       DSC_4764
Ultra Pearl Mania - Sypkie, perłowe, mineralne cienie do powiek marki NYX są gwarantem trwałego i intensywnego makijażu oka przez cały dzień. Bardzo dobrze napigmentowane i drobno zmielone łatwo się aplikują i idealnie rozprowadzają na powiece. Cienie o jaśniejszej barwie świetnie sprawdzą się również jako rozświetlacz, który rozjaśni i ożywi zmęczoną cerę.

I właśnie z takim zamiarem zakupiłam jako cień sprawdza się całkiem fajnie, trzyma się dość długo na powiece, lakko się osypuje – potrzebna odrobina wprawy, nie roluje, nie zbiera w kącikach. Równie dobrze sprawdza się i na mokro, i na sucho.
Jako rozświetalcz – fenomenalny!

DSC_4765
Mój kolor to Pearl. – chciałam kolor neutralny, sprawdzający się i na powiece i na twarzy. I dostałam piękny jasny, delikatny róż.
Cień ma bardzo delikatne, zmielone drobinki, które odbijają światło, ale nie wyglądają tandetnie!

DSC_4766
Odkąd przyszła do mnie paczuszka używam go codziennie i jestem bardzo zadowolona. ; )
Opakowanie jest malutkie, plastikowe, wygląda przyjemnie, jednak nie jest praktyczne. 
Największym i dość istotnym minusem jest malutki otwór, który uniemożliwia nabranie produktu jakimkolwiek aplikatorem. Ze względu na konsystencję produktu (dość zbitą), gdy próbuję niewielką ilość wysypać np. na rękę albo nie udaje mi się wydobyć niczego, albo zdecydowanie za dużo. 
Muszę koniecznie poszukać jakiegoś innego opakowania i przesypać cień.
Produkt za tak niską cenę uważam, że wart jest uwagi i wypróbowania. Wybieramy z naprawdę szerokiej gamy kolorystycznej:


(a to jeszcze nie wszystko)!
Pigmentacja jest genialna, sama (po jakimś czasie blaknie), jednak z bazą sprawdza się świetnie.

Skład: Mica, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Phenoxyethanol, Methylparaben, N-Butylparaben, Ethylparaben, and Isobutylparaben. MAY CONTAIN: Titanium Dioxide (CI 77891), Manganese Violet (CI 77742), Chromium Oxide Green (CI 77288), FD&C Yellow No.5 Al. Lake (CI 19140:1), FD&C Blue No.1 Al. Lake (CI 42090:2), Ultramarine Blue (CI 77007) , Carimina (CI 75470), Iron Oxide Black (CI 77499), Iron Oxide Red (CI 77491), or Iron Oxide Yellow (CI 77492)




Cena ok. 10zł.
W mojej kolekcji w najbliższym czasie na pewno pojawi się kilka nowych kolorów. !


3majcie się cieplutko!

niedziela, 26 lutego 2012

NYXowe rozterki, czyli wołanie o pomoc. ;)

 Jako że mam dziś trochę czasu tylko dla siebie postanowiłam pogrzebać w internecie i zrobić małe zakupy, oczywiście kosmetyczne ;) i właśnie dzięki temu znalazłam stronę, którą pewnie część z Was zna, ale uważam, że jest naprawdę godna polecenia! Chodzi tu o http://www.ladymakeup.pl/sklep/
Jeśli szukacie produktów znanych i lubianych marek, tych droższych ale niekoniecznie, bo znajdziecie tam również produkty firmy nyx, essence itp. to koniecznie tam zajrzyjcie!

i własnie z tej okazji piszę do Was z pytaniem o jakiekolwiek informacje na temat paletki o której zakupie myślę, chodzi tu o paletę 10 cieni od NYX Runway Collection
http://www.ladymakeup.pl/sklep/nyx-paletka-10-cieni.html

Mój wybór padł na:
której kolory baaaardzo mnie urzekły. koniecznie zajrzyjcie na stronę - są różne inne odcienie. Co myślicie, nie mam żadnego kosmetyku z firmy NYX i nie wiem czy w ogóle warto zaprzątać sobie nią kosmetyczkę! Z góry dziękuję za komentarze i pomoc. ;)

Mięta od PAESE.

Hej dziewczyny i może chłopaki ; )

Dziś chciałam Wam pokazać lakier, który od kilku dni gości na moich pazurkach. Bardzo mi się On spodobał, jest to lakier firmy PAESE w kolorze miętowym – jednak na paznokciach wygląda nieco ciemniej. Z góry przepraszam za wygląd moich paznokci, ale zdjęcie było robione około tygodnia temu – już udało mi się je zapuścić i wyglądają dużo lepiej a za sprawą czego następnym razem opowiem. ; )

DSC_4742DSC_4751DSC_4744DSC_4741DSC_4750

 

Mój kolor to 139. Jak na moje paznokcie to utrzymuje się całkiem długo. Jedna warstwa kryje wystarczająco, aczkolwiek lepiej wyglądają dwie. Cena to ok. 9zł.

wtorek, 21 lutego 2012

Astor Perfect Stay–recenzja.

Hej dziewczyny!
Jestem trochę podekscytowana, ponieważ właśnie zaczęłam korzystać z usługi Windows Live Writer i jestem bardzo ciekawa jak to się sprawdzi i przede wszystkim mam nadzieję, że zdecydowanie ułatwi mi z Wami kontakt.
Mam Wam do pokazania kilka rzeczy, które aktualnie testuję, ale po kolei.
Dziś chciałam Wam przedstawić coś co Was najbardziej interesowało a mianowicie jest to podkład z firmy Astor. PERFECT STAY. Oxygen fresh make up.
                                           DSC_4710
Produkt kupiłam niecały miesiąc temu za 49zł ale był z gratisem, którym był korektor pod oczy z tej samej serii, o którym następnym razem.
Od producenta:
Zapewnia perfekcyjny wygląd przez cały dzień. Aż 5 pięć lat badań oraz 5 pięć różnych patentów stoi za zaawansowaną technologicznie formułą nowego podkładu Perfect Stay 24H Multi - Action Matrix zapewniającą trwałość makijażu. Podkład dzięki formule nowej generacji jest niezwykle trwały.
Gwarantuje idealnie matową cerę, bez konieczności poprawiania makijażu w ciągu dnia. Skóra pozostaje nawilżona i rozświetlona przez cały dzień. Podkład ma beztłuszczową formułę, lekką konsystencję i przyjemny zapach. Posiada filtr SPF 18.
Formuła podkładu zawiera opatentowane składniki m.in. polimery tworzące na skórze delikatny film, cząstki na bazie glinki naturalnej oraz żel krzemionkowy. Uzupełniona jest witaminami oraz minerałami.
Perfect Stay jest dostępny w czterech odcieniach.



Powiedzieć postaram się o nim jak najkrócej:
Opakowanie: zwykłe, szklane z pompką. Całkiem wygodne. 4/5 (-1 za rodzaj pompki o wiele bardziej wolę tą np. z max factor ageless elixir. )
Zapach: bardzo przyjemny, przez jakiś czas nawet wyczuwalny na budzi 5/5
Konsystencja: ciekawa, bo jakby lekko klejąca się, ciągnąca. 4/5
                                     DSC_4716
Stosowanie: rozprowadza się całkiem przyjemnie, nie pozostawia smug, ładnie dostosowuje się do twarzy, aczkolwiek spektakularnego efektu nie ma, wydaje mi się, że po 2 tyg. stosowania zauważam lekkie wysuszenie (ale to nie musi być jego wina! ) bez dobrego kremu, bazy nawilżającej nie ma szans. Nie zapycha, całkiem fajnie matuje 3+/5
   DSC_4720DSC_4713DSC_4722
Kolor: lekko dla mnie za ciemny, kolor 100 ivory – najjaśniejszy. 2/5
Trwałość: może być, ale szału nie ma. na pewno jest są to reklamowane 24h. 2/5
Skład: Aqua/Water/Eau, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Talc, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Trimethylsiloxysilicate, Sodium Pca, Silica Silylate, Magnesium Sulfate, Zinc Stearate, C12-15 Alkyl Ethylhexanoate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Acrylates/C12-22 Alkyl Methacrylate Copolymer, Bis-PEG/PPG-14/14 Dimethicone, Laureth-7, Lecithin, Tribehenin, Amodimethicone, Propylparaben, Methylparaben, Phenoxyethanol, Trihydroxystearin, Disteardimonium Hectorite, Dimethiconol, Triethoxycaprylylsilane, Parfum/Fragrance, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Propylene Carbonate, Hydroxyethylcellulose, Laureth-4, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Saccharomyces/Iron Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Calcium Ferment, Saccharomyces Zinc Ferment, Saccharomyces/Potassium Ferment, Saccharomyces Manganese Ferment, Hydroxycitronellal, Hexyl Cinnamal, Sodium Sulfate, Alpha-Isomethyl Ionone, Bht, Citronellol, Benzyl Salicylate, Geraniol, Caprylyl Glycol, Chlorphenesin, Sorbic Acid, [May Contain/Peut Contenir/+/-: Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci77499)].
Ogólna ocena: 3+/5
Nie jest to podkład idealny, niestety. Ale nie jest najgorzej. Nawet się z nim polubiłam na trójkę z plusem zasługuje bez wahania!

Macie z nim jakieś doświadczenia ? Jestem bardzo ciekawa!

środa, 15 lutego 2012

Polskie boxy, czy warto?

Jest już na polskim rynku kilka firm zainteresowanych rozprowadzaniem różnego rodzaju boxów. Ceny wahają się w granicach 20-50zł.

Oto kilka, które udało mi się znaleźć:
http://ladybox.pl/
http://www.queenbox.pl/
http://www.glossybox.pl/
http://kissbox.pl/
http://www.12box.pl/


ja osobiście wielkie nadzieje pokładam w glossyboxie.

Mam pytanie, czy któraś z Was już subskrybuje któryś  z boxów? Jesteście zadowolone, słyszałyście coś. Chcę jakiś zamówić i nie wiem na który się zdecydować. Proszę o pomoc, co uważacie!? 

de-makijaż oczu z ZIAJĄ.

Co dziś? Dziś chciałam powiedzieć Wam parę słów na temat de-makijażu do Ziaji. Z linii płynów do demakijażu oczu dostępne są dwa : uniwersalny, o którym będzie mowa i dwufazowy. Mając do wyboru te dwa, ja zdecydowałam się na uniwersalny. Ze względu na to, że po pierwsze  był tańszy, po drugie miałam jeden dwufazowy z innej firmy i kompletnie się nie sprawdził, więc wolałam nie ryzykować.

Co mogę o nim powiedzieć? Płyn jest dość delikatny, w żaden sposób nie podrażnia. Z cieniami i korektorem pod oczami radzi sobie świetnie, jednak z maskarą jest nieco gorzej. Mam wrażenie, że skleja moje rzęsy nie zmywając tuszu do końca. (nie używam maskary wodoodpornej, więc z taką pewnie całkowicie by sobie nie poradził.) Przeznaczony jest także dla osób, które używają soczewek!
Opakowanie jest dość przyjemne, jest to okrągły otwór z malutką dziurką (mniej więcej tak jak niektóre zmywacze) Więc aplikacja na wacik nie sprawia problemów, aczkolwiek mogłoby być lepiej.
Podoba mi się nawilżenie skóry wokół oczu, bo jest naprawdę odczuwalne! Produkt jest dość wydajny.

Podsumowując Ziaja po raz kolejny mnie nie zawiodła. Nie jest to produkt idealny, ale na pewno wart uwagi! Kolejnym będzie dwufazowy? Używałyście, co myślicie?

wtorek, 14 lutego 2012

testują się :)

Hej,
Chciałam Wam pokazać kilka rzeczy, które zaczynam lub już zaczęłam testować. Recenzje wkrótce!

ASTOR Perfect Stay. 
Korektor również z Astora z serii Perfect Stay, który był dodatkiem do podkładu. Niestety nie mogę znaleźć zdjęcia w internecie. (pojawią się przy recenzji)

Żel pod prysznic ADIDAS, który mogę Wam zdradzić stał się moją miłością.
Podkład LUMI MAGIQUE, którego jestem bardzo ciekawa!

następnie:
i wiele innych ;)

niedziela, 29 stycznia 2012

;)

Bądź pierwszą osobą, która polubi FRESZ na facebooku ;)

                                 ------->

sobota, 28 stycznia 2012

niedziela, 1 stycznia 2012

peelingujemy się z Perfectą.


Hej Dziewczyny!
Dziś przedstawiam Wam pewnie większości już znany peeling do ciała Perfecta. Jest to peeling cukrowy o przecudownym zapachu czekoladowo-kokosowym. I to właśnie zapach jest chyba jego największą zaletą, poważnie pachnie przepięknie - moim zdaniem identycznie jak kinder delice z kokosem ;)
Naprawdę uwielbiam ten zapach!




Na pierwszy rzut oka peeling nie wygląda może zachęcająco, ale ten zapach... mmm ;)



konsystencja jest dość sztywna, ale nie ciężka - z nabraniem produktu raczej nie ma problemu.


tak wygląda sam, jednak po zmieszaniu z wodą (mam na myśli np. nabieranie go mokrymi palcami) staje się bardziej biały, taki mydlasty.


kryształki cukru są bardzo mocno widoczne, grube, co daje moim zdaniem dość nieprzyjemny efekt na skórze ale sugeruje skuteczne działanie, jednak poza zapachem nie ma w nim nic spektakularnego. Działanie ma całkowicie obojętne, mam na myśli to, że czy go używam czy nie moja skóra jest w takim samym stanie. Cena to około 17zł i raczej nie kupię go ponownie. Zwykły peeling kawowy domowej roboty daje zdecydowanie lepszy efekt, ba właściwie najlepszy! Wiec po co przepłacać? 

A Wy macie jakieś doświadczenia z tym produktem? ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...