Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2011

happy new year! ;))

Kochani!
Nowy rok zbliża się do nas wielkimi krokami. Pewnie każda z Was ma już przyszykowane sylwestrowe kreacje, buty, paznokcie i pomysł na spektakularny makijaż. ;) Ja jestem już prawie gotowa.
A z okazji zbliżającego się 2012 roku chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Spełnienia Waszych wszystkich marzeń oraz dotrzymania wszystkich noworocznych postanowień. Przy okazji chciałabym Wam serdecznie podziękować za wszystkie komentarze, odwiedziny, obserwacje. Każdy z waszych 'oznak życia' na moim blogu jest dla mnie naprawdę bardzo ważny i staram się na każdy odpowiadać. ;) Myślę, że przyszły rok będzie wyjątkowo ważny dla tego bloga, gdyż w lutym będziemy obchodzić okrągły rok, który mam nadzieje będzie jeszcze lepszy i pozwoli mi na częstszy kontakt z Wami, który wiem że bardzo zaniedbałam.


Smokey eyes w stylu essence.

Zgodnie z Waszymi prośbami postanowiłam zapowiadane recenzje zacząć od mini paletki od essence - smokey eyes set. 

Cóż.. używam jej już od jakiegoś miesiąca, mam jedno opakowanie w kolorach brązu, a wybierać możemy między brązami, czarnym i fioletem oraz czarnym i szarym.

Mówiąc szczerze ten set to dla mnie wielkie zaskoczenie. Kupując go myślałam, że są to po prostu dwa cienie, z czego jeden matowy, drugi bardziej połyskujący, z drobinkami. Moje zaskoczenie było dość spore, gdy otwierając pudełeczko zauważyłam, że z jednym z 'cieni' coś jest nie tak...
mianowicie po lewej stronie owszem, znajduje się cień ale po prawej jest eyeliner. ;)
powiem szczerze, że na początku byłam zawiedziona, ale teraz ten pomysł naprawdę bardzo mi się podoba. Zresztą widać prawie codzienne zużycie.


Z tyłu znajduje się instrukcja użycia, jednak pewnie każda z nas znajdzie na to swój sposób. ;)

Moja ocena jest jak najbardziej pozytywna. Smokey eyes w stylu essence wygląda całkiem przyjemnie i utrzy…

(po)świąteczne podsumowanie.

Ciekawa jestem jak minęły Wasze święta? Moje muszę powiedzieć całkiem przyjemnie. Prezentami pochwalę się przy innej okazji, powiem Wam tylko, że dostałam torbę, przepiękną świeczkę, sweterek, fluid od maxfactor, cienie do powiek (mini paletkę) i cudny zegarek! ;) A Wy? Jesteście zadowolone z prezentów?   W ogóle lubicie święta? Jestem bardzo ciekawa! 



Bądźcie czujne, już jutro ruszam z pierwszą z zapowiadanych recenzji. Zapraszam! 

zapowiedzi.

Hej dziewczyny!
Dziś przychodzę z małą zapowiedzią. Oto kilka rzeczy, które w najbliższym czasie zamierzam Wam zrecenzować. ;)

1. Mój ulubieniec, czyli Ageless Elixir od MaxFactor!
2. Smokey Eyes Set od essence mój w odcieniu brązowym. Po pierwszym użyciu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
3. mleczko masło kakaowe od Ziaji. 
4. krem Ratunek dla skóry od Dax Cosmetics.  5. Pędzelek z h&m ktory również bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. ;)  i pewnie o czymś jeszcze zapomniałam ale obiecuję, że będę na bieżąco uzupełniać listę. 

 Macie jakiś pomysł o czym chcecie przeczytać najpierw? Dajcie znać!

edit. Wiedziałam, że o czymś zapomnę. Mam kilka próbek perfum Playboy, które także postaram się Wam zrecenzować. ;)
dwa zapachy:

Lirene - fluid rozświetlający.

Hej Dziewczyny!
Dziś czas na kolejny podkład, który miałam w ostatnim czasie (nie)przyjemność testować. Jako, że pod długich poszukiwaniach swój podkład idealny już znalazłam ( Max Factor) możecie spodziewać się, że żaden inny nie zostanie prze ze mnie wychwalany.

Długo kusił mnie ceną, opakowaniem(lubię podkłady z pompką) i pochwałami przyjaciółki.
No i w końcu skusiłam się. Mowa o Lirene.

Wybór padł na fluid rozświetlajacy SHINY TOUCH (mój w kolorze jasny/light 103 z SPF 8)

             Co mi się podoba?  Póki co dobrze sprawuje mi się pompka(choć domyślam się, że zmienia się to wraz ze stopniem zużycia produktu).
Na plus filtry UVB.
Lekka konsystencja, całkiem fajnie rozprowadza się na twarzy. Nie zostawia smug, kryje w miarę równomiernie.
Całkiem przyjemnie pachnie.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zauważalne są maleńkie drobinki, które faktycznie sprawiają, że twarz nabiera zdrowego wyglądu.










Co mi się nie podoba? 
Trwałość powiedziałabym marna, zaledwie godzina-półtorej przy ładnej…

MaxFactor +Manhattan -> to lubię!

Hej dziewczyny! Dziś przychodzę do Was z samymi pozytywami ;)
O czym mówię? O dwóch produktach, w których w ostatnim czasie jestem zakochana po uszy! Nie wychodzę bez nich z domu odkąd użyłam ich po raz pierwszy.

#1 O tak, zdecydowanym numerem jeden w mojej kosmetyczce jest/będzie nowość -  podkład od MaxFactor Ageless Elixir. Nie, nie nie kupiłam go, ale otrzymałam próbkę, która wystarczyła mi na jakieś 5-6 użyć. Jestem naprawdę nim zachwycona! Cudownie się rozprowadza(palcami i gąbeczką), pachnie. W ciągu dnia na mojej buzi nie wymagał kompletnie ŻADNYCH poprawek! używałam go rano przed zajęciami, a po nich wracałam do domu późnym wieczorem a na mojej twarzy był widoczny nawet róż, który nakładałam na niego. Przy innych podkładach nigdy mi się to nie zdarzyło(a próbowałam naprawdę wielu). Wydaje mi się, że stanowi on naprawdę świetną bazę. Nawet cienie (niezbyt dobrej jakości) potrafią utrzymać się na nim cały dzień.  Jedyne co mnie martwi fakt, że jest to podkład + serum przeznaczo…

oczy, oczy, kocie oczy!

Hej dziewczyny,
dawno mnie tu nie było, oj dawno! Przyznaję się bez bicia, że nieźle Was zaniedbałam.
Dziś chciałam Wam pokazać moje inspiracje makijażowe. ; ) Który Wam się najbardziej spodobał?

Gucci uwodzi klasycznym lookiem: mocno podkreślone wiśniowe usta równoważą stonowane, lekko rozświetlone bielą oczy z wyraźnie zaznaczonymi rzęsami. Commuun sprzeciwia się stereotypowemu podejściu do jesiennych makijaży i proponuje radosne i świeże połączenie soczystej pomarańczy i fuksji. U Diora jak zwykle megaseksownie i kobieco. Klasyczne 'smoky eye' nabiera charakterystycznego stylu retro, dzięki czarnej kresce poprowadzonej przy linii rzęs. Zestawienie intensywnie czerwonych ust z maksymalnie wydłużonymi rzęsami i graficzną linią brwi sprawiło, że Castelbajac uzyskał nieco teatralny, wyrazisty efekt. Cavalli stawia na mocne, przydymione oko w odcieniach miedzianych i śliwkowych brązów, podbitych czernią. Złoty akcent w wewnętrznym kąciku rozświetla spojrzenie! Makijaż Cacharel przywod…

przypadkowe zakupy

I stało się dokładnie tak jak mówiłam. Czasu coraz mniej na zajmowanie się blogiem, a nawet mniej na zajmowanie się sobą! Gdzie przez pięciomiesięczne wakacje zdecydowanie nadrobiłam pielęgnacje swojej cery tak teraz mam na co coraz mniej czasu. Czasu wystarcza tylko na szybki prysznic a nie jak jeszcze przed tygodniem na relaksującą kąpiel z peelingiem i maseczkami. ;) No ale cóż, czas zacząć naukę. Dziś jako że jest sobota znalazłam chwilę na małe zakupy, własciwie zrobiłam je przy okazji, nie miałam kupić nic konkretnego, popatrzcie:
nie ma tego wiele, w atrakcyjnej cenie znalazłam zestaw Reveal - moich ulubionych perfum, w którym gratis był żel pod prysznic - mówię Wam pachnie obłędnie! dalej: zwykły zmywacz, pomadka nivea, oraz pierwszy raz będę używać kremu pod oczy z ziaji, (rozjaśniający cienie. )  a przy okazji kupiłam dwa lakiery, ale o ty niżej. ;) 


jeśli chodzi o lakiery to dziś kupiłam tylko dwa - trzeci i czwarty. (biały i lekko różowy).  ale przy okazji pomyślałam, że p…

info + hit czy kit?

No i zaczęło się, teraz oficjalnie jestem studentką. Będę pewnie miała coraz mniej czasu i coraz rzadziej będę się do Was odzywać, aczkolwiek postaram się jak najczęściej odwiedzać Wasze blogi. Mam nadzieję, że i Wy o moim nie zapomnicie. ;)


Wężowa skóra - hit czy kit? 



jestem ciekawa co myślicie o ubraniach, butach i gadżetach we wzorach wężowej skóry


\

nie wiem jak Wy ale ja osobiście strasznie nie lubię tych wzorów, moim zdaniem są tandetne - dla mnie to zdecydowany KIT. A dla Was?  dajcie znać!